Blog Joanny Chołuj o kulturze, duchowości, edukacji, leczeniu naturalnym, o alternatywnej wizji świata i prawdziwej historii Polski Lechii

wiersze 2009

sometimes it's good to stop

zatrzymać się
jak dobrze
wciąż jeszcze dobrze
pomimo wszystko dobrze

oddycham

2.08.09

................................


"w górach jest wszystko co kocham..."


znużenie stóp na stokówkach bez widnokręgu
wżynające się w delikatne ramiona paski ciężkiego plecaka
trawy po pas na Tworylnem
wyblakła ich zieleń
i soczysta tak bardzo soczysta ich trawiastość. i brzęczenie chmary gzów
i życiodajny chłód rzeki w kolorze roztopionego srebra
to wszystko i dużo jeszcze
i będzie inne. będzie świrszczyńska i pieśni hafiza bo je położyłam właśnie na nocleg obok moich wierszy. w plecaku
i będzie kici cici i kocikoci czy kosikosi Milusińskiego
i widok jego główki zmęczonej we śnie. w nosidle
w górach
będzie wszystko co kocham
niech tylko będzie. proszę

8.2009

.......................


ty i ja jesteśmy
drzwi balkonowe
ty okno-drzwi prawe ja lewe
a może odwrotnie ja prawe a ty...
przylegaliśmy ściśle do siebie
kiedyś
ale potem -
[bo nie były idealne te drzwi
my]
letnie burze pioruny jesienna plucha i natrętność
liści
i wiosenne mrzenie i zimowa kurzawa zawieja zamieć
śnieg
i wiatru nienawiść
rozszczelniły nas. wysmagały jak batem. uderzyły odepchnęły i już
ty ode mnie zawsze o metr. nie dotykasz i ja nie
dotykam
tylko wciąż krzyczę krzyczę...
dygocę uderzam się tępo o futrynę i drżę
droga wolna
droga wolna
droga wolna
można już iść
ot-
warto

i skakać

też


21.12.2009