Blog Joanny Chołuj o kulturze, duchowości, edukacji, leczeniu naturalnym, o alternatywnej wizji świata i prawdziwej historii Polski Lechii
Kategorie: Wszystkie | Ego sum | bosko | edukacyjnie | kulturalnie | podróżniczo | zdrowo
RSS
czwartek, 20 grudnia 2018

Gramatyka polska

(a raczej przyczynek do niej…)

 

na nowo wytłumaczona

w perspektywie historycznej

słowiańskiej

z aspektami czasownikowymi

 

 

 

Wstęp

 

A gdyby tak spojrzeć na gramatykę CAŁKIEM INACZEJ? A gdyby tak odszukać pewne dawne tezy sprzed stuleci i rozpoznać w naszym języku pewne ciekawe aspekty, które nam dziś umywają i sprawiają, że nie W PEŁNI rozumiemy co mówimy, czasami?

W tej gramatyce chcę postawić dwie tezy. Po pierwsze wychodzę z założenia, że myśl i znaczenie w słowiańskiej zwłaszcza polskiej, gramatyce jest pierwotne w stosunku do form, które są służebne. Po drugie, chcę spojrzeć na materiał języka polskiego uwzględniając rzeczywiste jego tendencje np. koncept chwilowości i jednotliwości (Kopacki) który ja nazywam krotnością i trwałością. Chcę przywrócić Polakom szerokie spojrzenie całościowe i swiadomość ich korzeni. I dlatego ta gramatyka pokazuje przeobrażenia form czasownikowych, pokazuje źródła i powiązania. Dlatego także ta gramatyka powraca do pierwotnych dwu koniugacji plus jedna mieszana/błędna/zabłąkana. Tak wiem, pierwotnie mówiono w zasadzie o pięciu (Bąk Jaworski i inni) ale przypomnę, że ja powracam do aspektu krotności i długości, co usuwa nam niepotrzebne dwie koniugacje, będące w rzeczywistości tylko aspektami czasowników, a nie oddzielnymi czasownikami. Wszystko to dość dokładnie, obrazowo przedstawiam w tabelach.

 

Myślę, że dlatego tak trudno było gramatykę słowiańską, polską dobrze napisać, ponieważ wychodzono od koncepcji zachodniej, głównie łacińskiej. W ten sposób łacińskie gramatyczne pudełko próbowało pomieścić pełnię i bogactwo języka polskiego, pierwotnie prawdopodobnie po prostu jedynego słowiańskiego. Zauważcie że w ogóle Polacy nie byli za bardzo zainteresowani tworzeniem sobie gramatyki. Sami dla siebie jesteśmy sobie zrozumiali. Nie lubimy pudełek i ograniczeń. To obcokrajowiec Piotr Stojeński, Francuz, dla potrzeb obcokrajowców, dobry człowiek kalwin epoki renesansu epoki wolności w Polsce, stworzył gramatykę pierwszą. Jednak oparł się na łacinie. Właściwie w porządku. Robił to dla swoich ziomków z zachodu. Jednak niedobrze, że potem oparto na tym gramatyki dla Polaków. I stąd mamy bałagan, niesamowity bałagan i chaos, bo gdy próbuje się wcisnąć w pudełko zubożałe łacińskiego języka język tak pełny jak słowiański, to zawsze zostaje mnóstwo niuansów i wyjątków, które łacinnikom trudno było pojąć. Nie mam zamiaru pełnej gramatyki pisać. Może ktoś taką slowiańską kiedyś napisze. Nie wiem nawet czy naprawdę dzieci polskie mają taką potrzebę mieć taką gramatykę, ale znów.. na pewno nie mają potrzeby wciskać sobie do głowy zubożałej gramatyki po łacińsku, gdzie forma wyrasta ponad treść i wtedy wszystko jest chaosem i niejasnością. Bo co daje uporządkowanie formalne? Łacinnikom zachodnim daje poczucie bezpieczeństwa. Nam ? Nic – albo poczucie ograniczenia. Na pewno nie zrozumienie bogactwa naszej mowy…

Ja jednak chciałabym, by Polacy w ogóle, a szczególnie polskie dzieci rozumiały swój język. Chcę, by otrzymały książkę do gramatyki, która pokaże, że grama może być ciekawa. Jeśli wyjdziemy od myśli i znaczeń i dopasujemy do nich formy, pojawi się celowość. Ja tak tłumaczę języki obce. Zawsze zwracam uwagę na to PO CO zaistniał dany czas, forma. W jakim celu używamy tej a nie innej formy, co nam daje ta forma? Jak pełniej możemy się wysłowić, oddać swoją myśl, używając najbardziej precyzyjnie dobranej formy. W tej chwili sytuacja w języku polskim (i obcych) jest taka, że dzieci (i dorośli) nie zastanawiają się często nad tym co i jak mówią. Albo zastanawiają, ale… porzucają problem, bo wydaje się nierązwiązywalny (np. pomieszanie form krotnych chwilowych i ciągłych – to sprawia że czujemy się dziwnie mówiąc o czymś co robimy w tej chwili używając słowa które formalnie wyraża krótkość , jednokrotność – np. myję i „mywam”). Chcę też, by polskie dzieci rozumiały znaczenia słów, które używają, oraz znaczenia NAZW GRAMATYCZNYCH. To więc znajdziecie w tej książce.

Przy czym zaznaczam, ta książka nie ma ambicji odrzucenia całości pracy stuleci gramatyków i językoznawców. Proponuję tylko bardziej nowoczesne, albo właśnie … pierwotne podejście, prasłowiańskie. Ja zrobię tu taki wyjątek, taki malutki przyczynek. (artykuł będzie uzupełniany o języki obce dla porównania) Zrobię mały porządek wedle znaczeń i myśli tego jak mówimy o czynnościach, o naszych działaniach. A wszak działanie jest istotne. Rzeczowniki, przyznajmy, tak bardzo nie ucierpiały. Imiona, czyli obiekty i osoby nie ucierpiały, bo przenikliwi słowiańscy językoznawcy dostrzegli wszak, że potrzebujemy Miejscownika. Nadali też naszym deklinacyjnym przypadkom piękne słowiańskie nazwy, które wystarczy dobrze przedstawić dzieciom, zwrócić na nie uwagę i ich znaczenie, by zrozumiały o co chodzi w przypadkach! Jednak koniugacje są wielkim galimatiasem. Pan Tokarski całkiem niedawno, w dobrej wierze, dopisał ich 11 z podgrupami! Toż to szaleństwo, bo przecież nawet nasze klasyczne podręczniki do gramatyki podawały maksymalnie pięć. Może dlatego, że im dalej od źródła tym większy chaos i niezrozumienie. A może w tendencji do uczynienia jaśniejszym, czynimy wszystko jednak bardziej skomplikowanym? Wcześniejsze gramatyki wiedziały, że w zasadzie chodzi tu o inne ułożenie czasowników i aspektów, oraz o to, że nasza mowa bardzo się zmieniała choć… może też pozornie, bo nie chcieli gramatycy wysilić się i dopatrzeć zależności tam gdzie słowa się starzały… Może nie chcieli też gramatycy popatrzeć od innej strony. Spojrzeć nie przez pryzmat łaciny? Mianowicie – uważali, że to słowiański jest zdecydowanie podrzędny i zależny od łaciny i od niej wyszedł. Jednak skoro nijak się naszego języka do tej łaciny nie udawało przyciąć, ani do niemiecko-angielskich języków, to czemu nie odwrócić sytuacji? Otóż to polski/słowiański jest pierwotnym językiem. A więc w nim musiało być wszystko co teraz jest porozrzucane w różnych gramatykach innych, które sobie od nas pożyczyły koncepcje a nam ksiegi spaliły… Podobnie u nas są źródłosłowy wielu słów, które od nas wyszły i poszły na zachód, choć, i owszem, często wracały w odmienionej postaci. Znajdziecie w tej książce przykłady takich słów.

Przeszukałam języki, które znam. I ułożyłam od nowa. Zmieściły się tam i aspekty takie jak w angielskim, łacinie, (krotności i trwania) jak i dokonaności, a właściwie takie aspekty jak pierwotnie były nawet zauważone, ale potem zaniechane (Kopacki Gramatyka). Ale to wszystko musiało być inaczej ułożone. Śmiem twierdzić, że żaden zachodni język i obcokrajowiec gramatyk dobrze słowiańskiego nie zrozumiał. Zrobili z aspektów dokonanych i niedokonanych czasy, pomieszali wszystko w tych tabelkach swoich. Ale trudno. Polacy znów nie kwapili się do pracy w zakresie tworzenia własnej gramatyki, trzeba przyznać.

Oceńcie sami. Ja podzieliłam wszystko zupełnie inaczej niż to się dzieli do tej pory. Ani na modłę łacińską, ani angielską. Na naszą modłę. Po naszemu. Spójrzcie, czy nie jest jaśniej? A jeśli do kogoś to nie przemawia to zapraszam jednak do krytycznego spojrzenia i oceny z otwartością. Ja wiem! Jest po staropolsku. Wiele słów to tylko słowa wyciągnięte z lamusa, staropolskie, albo domniemania co do pierwotnego słowiańkiego polskiego. Ale zrobiłam to, by pokazać, jakie jest/było bogactwo polskiej mowy. Oraz , może , by pokazać , że nasze struktury nie do końca są zgodne z koncepcją języka łacińskiego. Nie przekonuję też nikogo, że należy dziś mówić „wyrozumować” czy „czczać”. Nie twierdzę, że tak należy mówić. Ten artykuł i przykłady w tabelach ma pewne rzeczy po prostu UNAOCZNIĆ. Mogę nie mieć racji, może to być w dużej mierze spekulacja, ale wiem, że może dać nam do myślenia w temacie naszego języka, jego historii, jego głębi.

 

 

Rozdział 1

Działanie w jego aspektach i podlegające mu formy gramatyczne

 

Jak wspomniałam we wstępie, trzeba pamiętać – wychodzę tu od tego CO chcemy powiedzieć, aby lepiej wytłumaczyć pewne aspekty. Mówimy o czynności, więc ważne jest JAK ją wykonamy, czyli aspekt. I wedle tego dzielimy cały dział koniugacyjny czyli dotyczący działaczy – czasowników.

 

 

1.1. ASPEKTY DZIAŁANIA :

 

1 wiadomo kto wykonuje czynność / nie wiadomo kto wykonuje czynność

2 ty robisz / ciebie robią

3 czynność na tym samy obiekcie / czynność na innym obiekcie

4 odpowiadasz / pytasz

5 mała możliwość duża możliwość

6 jeszcze robisz / już zrobiłeś dokonany niedokonany

7 potwierdzasz / przeczysz

8 robisz jednocześnie / robisz po kolei współczesność uprzedniość

9 nakaz zakaz

10 niemoc moc

 

1.2. Uwzględniam w tabelach następujące fakty:

 

Działanie zachodzi w przeszłości , teraźniejszości lub przyszłości

 

Działanie może być jednotliwe (nazwa gramatyka Konopackiego) jednokrotne/ w tej chwili lub częstotliwe (nazwa gramatyka Konopackiego) , częste.


 

1.3 MOŻLIWE PRZEOBRAŻENIA I KONTAMINACJE CZASOWNIKA:

być, istnieć, stać, iść, jeść

 

Pierwotne slowa mieszały się nakładały i zanikały. Tu jeszcze pokażę w małej tabeli wspólnej, jak zachodziły zmiany w słowach, zanim przejdziemy do tabel aspektów czasownikowych. Tak MOGŁY zachodzić zmiany. Nikt tego nie wie tak NAPRAWDĘ, choć naukowcy twierdzą, że wiedzą. Czy ktoś jednak kiedykolwiek słyszał język prasłowiański albo praindoeuropejski? Moje domniemania mogą więc być w dużej mierze tak samo trafne jak domniemania naukowców językoznawców, śmiem (śmię!) twierdzić. Choćby dlatego, że moje poczucie językowe pozbawione jest wpływu indoktrynacyjnego nauki zachodniej i jest bardzo bliskiej dobrego poczucia językowego Polki Słowianki pisarki, poetki (nieświetnej, ale jednak… )

Poniższa tabela pokazuje czasowniki ze sobą spokrewnione

 

Teraźniej stać istnieć

Teraźniej istnieć

Terazniejs

istnieć

Terazniejszy

istnieć

Teraźniej

istnieć

Teraźniej

istnieć

Teraźniejsjeść

Przeszly

przeszły

teraźniejszy

teraźniej

teraźn

stać

istnieć

Stawać się

Stawać się

inna fonet.

Być może inna forma stawać się

Być

możliwe że przejściowa forma być

być

stać

istnieć

 

 

 

stić

istić

iścić

iszczyć

jistić

jestić

jeść

stić

iścić

Iść

stać

być

Stę

istę

iścię

iszczę

jistę

jestę

stęłam

iścięłam

Idę

stoję

jestem

stisz

istisz

iścisz

iszcisz

jistisz

jestiś

jesz

stiszłaś

iściszłaś

idziesz

stoisz

jesteś

Sti

isti

iści

iszci

jiszti

jesti

je

stiła

iściła

idzie

stoi

jest

stimy

istimy

iścimy

iszczymy

jistimy

jestimy

jemy

stimyłyśmy

iścimyłyśmy

idziemy

stoimy

jesteśmy

stitie

istitie

iścicie

iszczycie

jisticie

jestecie

jecie

stitiełyście

iściciełyście

idziecie

stoicie

jesteście

stą

istą

iścią

iszczą

jistą

jestą

stąły

iściąły

idą

stoją

Stać

istać

iściać

iszczać

jistać

jestać

Jaść

stać

iściać

 

stawać

bywać

Stam

istam

iściam

iszczam

Jistam

jestam

jam

stamłam

iściamłam

 

staję

bywam

Stasz

istasz

iściasz

iszczasz

jistasz

jestaś

jasz

staszłaś

Iściaszłaś

 

stajesz

bywasz

Sta

ista

iścia

iszcza

jista

jesta

ja

stała

iściała

 

staje

bywa

Stamy

istamy

iściamy

iszczamy

jistamy

jestamy

jamy

stamyłyśmy

iściamyłyśmy

 

stajemy

bywamy

statie

istatie

iściacie

iszczacie

jistacie

jestacie

jacie

statiełyście

iściaciełyście

 

stajecie

bywacie

stają

istają

iściają

iszczają

jistają

jestają

jają

stająły

iściająły

 

stają

bywają

 

 

1.4 . PORÓWNANIE Z INNYMI JĘZYKAMI

Spekulacje na temat odmian i pochodzenia czasowników

 

 

Obecne być

Dawne prawdop:

być, szyć, tworzyć ślad,siać,siekać, sikać ssać…

Dawne stawać

Dawne istnieć

Bić, bać, uderzać…

Wić, wiedzieć

Fra być

Hisz być

Hiszp stawać się

być (jakimś, w jakimś nastroju)

Ang być

Łac być

być

sić

stić

iścić

Bić

wić

etre

ser

estar

be

esse

jestem

się

Stę

iścię

Bię

wię

suis

soy

estoy

am

sum

jesteś

siś

stisz

iścisz

Bisz

wisz

es

eres

estas

are

es

jest

si

Sti

iści

Bi

wi

est

es

esta

is

est

jesteśmy

simy

stimy

iścimy

Bimy

wimy

sommes

somos

estamos

are

sumus

jesteście

sicie

stitie

iścicie

Bicie

wicie

etes

sois

estais

are

estis

sią

stą

iścią

Bią

wią

sont

son

estan

are

sunt

bywać

siać

Stać

iściać

Biać

wiać

 

 

 

 

 

bywam

siam

Stam

iściam

Biam

wiam

 

 

 

 

 

bywasz

siasz

Stasz

iściasz

biasz

wiasz

 

 

 

 

 

bywa

sia

Sta

iścia

bia

wia

 

 

 

 

 

bywamy

siamy

Stamy

iściamy

biamy

wiamy

 

 

 

 

 

bywacie

siacie

statie

iściacie

biacie

wiacie

 

 

 

 

 

bywają

siają

stają

iściają

biają

wiają

 

 

 

 

 

 

 

1.5. Problem aspektu DOKONANY / NIEDOKONANY – etymologia

 

W kolejnych wszystkich aspektach chce pokazać że język polski jest maksymalnie logiczny i miał wyjściowo wszystkie możliwe aspekty i pełnię, bogactwo. A formy były służebne wobec myśli, znaczenia. I nie było chaosu. Była pełna odpowiedniość i logika.

 

Co do tabeli 6 w rozdziale pierwszym, dokonany niedokonany:

W łacinie jest to imperfectus perfectus, który jest pochodnym od polskiego:

fac = wyk

fc = wk

 

f=v (na mocy prawa dźwięczności bezdźwięczności)

c =k

 

Wyk/onać = per facere , perfectus (łac) , perfect (ang) , parfait (fr)

 

robić przyzwyczajać się przywykać wykonać przywykłem zwykłem…

 

perfectus = przywyknięty = dokonany

 

Wyknę, przy/wykać - jak się ma do knę (konam)?

 

zawierało w sobie moim zdaniem zarówno słowo „wę”(wić, wiedzieć, widzieć) jak i kończyć „knę”

czyli KOŃCZYĆ NAUKĘ, WIEDZĘ i dalej:WYKONAĆ, PRZYWYKNĄĆ, NAUCZYĆ SIĘ

 

Wić to było wić wijać zwijać widzieć wiedzieć / wę wię wiję wiem zwę, nazwę

 

1. z(ż)wę wę 1 wyknę 1 Knę (umieram konam znikam itd)

2 zwisz wisz 2 wyknisz 2 knisz

3 zwi wi 3 wyknie 3. kni

1 zwimy wimy 1 wykniemy 1 knimy

2 zwicie wicie 2 wykniecie 2 knicie

3 zwią wią 3 wykną 3 kną

 

1 zwykam wykam 1 wyknam 1 knam

2 zwykasz wykasz 2 wyknasz 2 knasz

3 zwyka wyka 3 wykna 3 knam

1 zwykamy wykamy 1 wyknamy 1 knamy

2 zwykacie wykacie 2 wyknacie 2 knacie

3 zwykają wykają 3 wyknają 3 knają

 

Uważam że od tych słów są słowa wszystkie – faire, facere, vis, vivre, vivere, can, acknowledge, know, knowing,

ALBO jeszcze z kontaminacji – k – now == ku nowemu , nowe

 

 

Tabele tu zawarte i przemyślenia mają jeden główny cel – zachęcić do myślenia o histoii języka polskiego, o naszych korzeniach oraz o zmianach jakie zaszły. Ma za cel również uzyskanie świadomości jak wiele wpływów obcych mimo wszystko języka nie zniszczyło. Są w nim ślady najdawniejszej logiki , gramatyki, kultury. Chodzi mi też o to, by czytelnik połączył punkty, by zrozumiał które słowa były ze sobą powiązane w rodziny, i dzięki temu zyskał głębszą wiedzę na temat znaczeń języka polskiego. Może też te tabele zachęcą czytelnika do używania znaczeń, które wydają nam się jakby… niepoprawne, choć, nie są. Jak „wstawamy” - i wszelkich innych form aspektu jednotliwego i częstotliwego. Zachęcam!

1.6. Tabele aspektów

 

 

ASPEKT 1

Wiadomo kto robi/ nie wiadomo kto robi tabela 1

 

Do mówienia o tym służą czasowniki odmienne (odmienione przez osoby, liczby i rodzaje i czasy) i bezosobowe

 

Wiadomo kto robi/ nie wiadomo kto robi tabela 1

KONIUGACJA 1

czcić , u/czczać

Osobowy

wiadomo kto robi

 

prze

ter

przy

 

jednotliwy

 

 

1 czciłam

Czczić

 

1 czcz- ę

2. czci-sz

3 czci-

1. czci-my

2. czci- cie

3. czcz-ą

 

 

1 będę czcić/ł/ła/ło

częstotliwy

 

 

 

1 uczczałam

Uczczać

 

1 uczcz - am

2 uczcz - asz

3 uczcz - a

1 uczcz- amy

2 uczcz - acie

3 uczcz - ają

 

 

1 będę czczać/ł/ła/ło

Bezosobowy

nie wiadomo kto robi

jednotliwy

Czcz- ono

Czcz- i się

Będzie się czcić

częstotliwy

u/czcz - ano

Czcz - a się

Będzie się czczać

 

 

 

 

 

 

Inne wg starych form (dokładna analiza w drugiej części książki) : smucę/smucam wi(e)dzę/ wi(e)dzam, gładzę gładzam, kład(z)ę/kład(z)am, kłócę /kłócam chwalę/ chwalam cierpię/cierp(i)am bi(j)ę/bi(j)am , niesę /n(ie)as(z)am, morzę, mo(a)rzam, n(i)os(z)ę nio(a)s(z)am , słyszę słysz(ch)am , mrę m(ie)ram , piekę/piekam , ważę/ważam słyszę/ słucham toczyć/taczam mierzyć/mierzać mrzy(e)ć/ m(a)rzać mia(e)rać , otoczę otokam , piszę piszam,zaproszę zapr(o)aszam ciągnę/ciągać chudn(i)ąć/chudzać

 

 

 

Wiadomo kto robi/ nie wiadomo kto robi tabela 1

KONIUGACJA 2

 

Osobowy

 

prze

ter

przy

jednotliwy

 

Czuć

 

1. czu -ję

2 czu -jesz

3 czu - je

1 czu- jemy

2 czu - jecie

3 czu - ją

 

częstotliwy

 

Czuj/wać

 

1 czu - jwam

2 czu - jwasz

3 czu - j/wa

1 czu - j/wamy

2 czu - j/wacie

3 czu - wają

 

Bezosobowy

jednotliwy

Czu - to

Czu- je się

Będzie czuć/ł/ła/ło

 

częstotliwy

Czu - wano

Czu -wa się

 

 

Inne sta/stawam, psuję/psuj(w)ać , pluję/pluwam czuję / czuwam wia(e)ję / wie(a)wam smutnieję/smutniewam, dnieję/dniewam młodnieję/młodniewam starzeję/starzewam, potokuję /potokiwam a(o)ta(o)kuję/(o)at(o)akiwam , pisuję/pisywam zawinę/zawijać sunę/suwam skakuję/skakiwać wiążę/wiązywać lać/lewać zdejmuję/ zdejmować tłukuję/ tłukiwam

 

 

Wiadomo kto robi/ nie wiadomo kto robi tabela 1

KONIUGACJA 3

mieszana/BŁĘDNA

Osobowy

 

prze

ter

przy

jednotliwy

 

Rozumieć

 

1 rozumi -em 1k bł

2 rozumi -esz 1k fon

3 rozumi -e 1k fon

1 rozumi -emy 1k f

2 rozumi -ecie 1k f

3 rozumi -eją bł

 

częstotliwy

 

Rozumować

 

1. rozum -uję 2k częs

2 rozum-ujesz 2k częs

3 rozum-uje 2k częs

1 rozum-ujemy 2k cze

2 rozum-ujecie 2k częs

3 rozum-ują 2k bł

 

Bezosobowy

jednotliwy

Rozumiano

Rozumie się

 

 

częstotliwy

Rozumowano

Rozumuje się

 

 

Inne – umieć , pisać

ASPEKT 2

Czynność bierność tabela 2

 

Do mówienia o tym służy: czasownik być odmieniony przez osoby, liczby, rodzaje, czasy + forma imiesłowu biernego lub czynnego.

 

Czynność bierność tabela 2

kon1

 

 

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

 

Ty robisz czynny

jednotliwy

Był czczęcy

Jestem/jest/są czcz-ęcy

Będę czczęcy

częstotliwy

 

był czczący

 

jestem/jest/są czcz-ący

Będę czczący

Ciebie robią – bierny

jednotliwy

Był uczczony

 

Jest uczcz-ęty

 

częstotliwy

był uczczany

Jest uczcz-any

 

mucę/smucam wi(e)dzę/ wi(e)dzam, gładzę gładzam, kład(z)ę/kład(z)am, kłócę /kłócam chwalę/ chwalam cierpię/cierp(i)am bi(j)ę/bi(j)am , niesę /n(ie)as(z)am, morzę, mo(a)rzam, n(i)os(z)ę nio(a)s(z)am , słyszę słysz(ch)am , mrę m(ie)ram , piekę/piekam , ważę/ważam słyszę/ słucham toczyć/taczam mierzyć/mierzać mrzy(e)ć/ m(a)rzać mia(e)rać , otoczę otokam , piszę piszam,zaproszę zapr(o)aszam ciągnę/ciągać chudn(i)ąć/chudzać

 

Czynność bierność tabela 2

kon2

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

 

Ty robisz czynny

jednotliwy

Byłem czujący

Jestem czu-jący

 

częstotliwy

 

Jestem czu-wający

 

Ciebie robią – bierny

jednotliwy

 

Jestem czu-ty

 

częstotliwy

 

Jestem od/czu-wany

 

Inne: stanięty/stawany, psuty/psuwany, pluty/pluwany, wiejący / wiewany wiewnięty, smutniejący/smutniewany, dniejący/dniewany, młodniejący/młodnięty/, starzejący/starzewany, potokujący /potokiwający, potoknięty, potokiwany, atakujący, ataknięty, atakowany, atakiwany, pisujący/pisywany zawijający/zawijany sunący/suwany, skakujący/skakiwany wiążący/wiązywany lejący/lewany, zdejmujący/ zdejmowany tłukuję/ tłukiwam

 

Czynność bierność tabela 2

kon 3

 

 

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

 

Ty robisz czynny

jednotliwy

 

Jestem rozumiejący

 

Częstotliwy

 

Jestem rozumiewający

 

Ciebie robią – bierny

jednotliwy

 

Jestem rozumięty

 

częstotliwy

 

Jestem rozumiany

 

Inne : Umiejący, umiany

ASPEKT 2

Z(a)wrotność – odwrotność tabela 3

 

Do mówienia o zwrotności lub odwrotności (czynności na tej samej osobie lub na innej osobie) służą czasowniki odmienione przez osoby, liczby, rodzaje, czasy oraz zaimki w przypadku odpowiednim

 

Z(a)wrotność – odwrotność tabela 3 kon 2

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Robić samo się , robić sobie

jednotliwość

 

Czci się

 

 

częstotliwość

 

uczcza się

 

Robić komuś -

jednotliwość

 

czci mi

 

 

częstotliwość

 

uczcza mi

 

 

Z(a)wrotność – odwrotność tabela 3 kon 2

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Robić samo się , robić sobie

jednotliwość

Czytało si(ę)

Czuję si(ę)

Będzie czytać się

 

częstotliwość

 

Czuwa się

 

Robić komuś -

jednotliwość

Czytała mi

Czuję mi

Będzie czytać mi

 

częstotliwość

 

Czuwam mi

 

 

 

Z(a)wrotność – odwrotność tabela 3 kon3

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Robić samo się , robić sobie

jednotliwość

 

rozumiem się

 

 

częstotliwość

 

pororozumiewam się

 

Robić komuś -

jednotliwość

 

Rozumiem ciebie

 

 

częstotliwość

 

rozumiewam z tobą

 

 

ASPEKT 3

pytanie / odpowiedź tabela 4

 

Aby pytać i odpowiadać należy użyć form czasownika odmienionego przez osoby, liczby, rodzaje, czasy; umieszczonego w odpowiednim typie zdania ze znakiem zapytania oraz zaimkiem pytającym „czy” albo bez zaimka, z kropką na końcu.

 

Koniugacja 1

Z(a)wrotność – odwrotność tabela 4 kon1

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Robić samo się , robić sobie

jednotliwość

Czy czcziłem ?

Czy czczę?

Czy będę czczić?

 

częstotliwość

Czy czciałem?

Czy czczciam?

Czy będziesz czcziać?

Robić komuś -

jednotliwość

Tak, czytałem

Tak, czczę

Tak będę czczić

 

częstotliwość

 

Tak czcziam

Take będę czciać

 

 

Koniugacja 2

Z(a)wrotność – odwrotność tabela 4 kon2

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Robić samo się , robić sobie

jednotliwość

Czy czułem ?

Czy czuję?

Czy będę czuć?

 

częstotliwość

Czy czuwałem?

Czy czuwam?

Czy będę czuwać?

Robić komuś -

jednotliwość

Tak, czuwałem

Tak, czuję

Tak będę czuwać

 

częstotliwość

 

Tak czuwam

 

 

 

Koniugacja 3

Z(a)wrotność – odwrotność tabela 4 kon3

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Robić samo się , robić sobie

jednotliwość

Czy czytałem ?

Czy czytam?

Czy będę czytać?

 

częstotliwość

Czy czytywałeś?

Czy czytujesz?

Czy będziesz czytywał?

Robić komuś -

jednotliwość

Tak, czytałem

Tak, czytam

Tak będę czytać

 

częstotliwość

 

Tak czytuję

 

 

ASPEKT 4

Mała możliwość/duża możliwość

 

koniugacja 1

Mała możliwość , duża możliwość tabela 5

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Mała możliwość

jednotliwość

Gdybym (jeślibym)był miał okazję, czcziłbym był

Gdybym miał okazję, czczciłbym

Gdybym miał okazję, uczczę

częstotliwość

Gdybym (jeślibym)był miał okazję, czczałbym był

Gdybym miał okazję, czczałbym

Gdybym miewał okazję, uczczam

Duża możliwość

jednotliwość

Gdy (Jak, Kiedy) miałem okazję, czcziłem

Gdy mam okazję czczę

Gdy będę miewał okazję uczczę

częstotliwość

Gdy (Jak, Kiedy) miałem okazję, czczałem

Gdy mam okazję czczam

Gdy będę miewał okazję uczczam

 

koniugacja 2

Mała możliwość , duża możliwość tabela 5

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Mała możliwość

jednotliwość

Gdybym (jeślibym)był miał okazję, czułbym był

Gdybym miał okazję, czułbym

Gdybym miał okazję, poczułbym

częstotliwość

Gdybym (jeślibym)był miał okazję, czuwałbym był

Gdybym miał okazję, czuwałbym

Gdybym miewał okazję, odczuwałbym

Duża możliwość

jednotliwość

Gdy (Jak, Kiedy) miałem okazję, czułem

Gdy mam okazję czytam

Gdy będę miał okazję poczuję

częstotliwość

Gdy (Jak, Kiedy) miałem okazję, czuwałem

Gdy mam okazję czytam

Gdy będę miewał okazję poczuwam

 

koniugacja 3

Mała możliwość , duża możliwość tabela 5

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Mała możliwość

jednotliwość

Gdybym (jeślibym)był miał okazję, rozumiałbym był

Gdybym miał okazję, rozumiałbym

Gdybym miewał okazję, zrozumiem

częstotliwość

Gdybym (jeślibym)był miał okazję, rozumiewałbym był

Gdybym miał okazję, rozumiewałbym

Gdybym miewał okazję, zrozumiewam

Duża możliwość

jednotliwość

Gdy (Jak, Kiedy) miałem okazję, rozumiałem

Gdy mam okazję rozumiem

Gdy będę miewał okazję zrozumiem

częstotliwość

Gdy (Jak, Kiedy) miałem okazję, rozumiewałem

Gdy mam okazję rozumiewam

Gdy będę miewał okazję zrozumiewam

 

ASPEKT 6

jeszcze robisz / już robiłeś

 

Do wyrażania aspektu tego służą imiesłowy przymiotne. W poniższej tabeli polskie formy mogą znaczy, że ktoś komuś czyta ale też PRZEDE WSZYSTKIM, ŻE JA TO ZROBIŁAM WCZEŚNIEJ I MAM ZALICZONE..

W rzeczywistości uważam, że w dzisiejszych gramatykach te dwa aspekty zestawione w poniższej tabeli są używane wymiennie, kontaminowane, mieszane, podczas gdy to nie jest to samo - nawet w naszym polskim języku, gdzie wskutek (prawdopodobnie) nieużywania takiej koncepcji gramatycznej i niezwracania uwagi na ten aspekt, pewne formy wypadły z użycia.

Oczywiście one wypadły – język wyrzucił (trudno dojśc dziś NAPRAWDĘ dlaczego) formy aspektu dokonanego częstotliwego.

Formy dla dokonanego aspektu tworzy się przez dodane przyrostka.

 

koniugacja 1

Jeszcze robisz / już zrobiłeś tabela 6 (perfectus imperfectus)

koniugacja 1

 

 

 

Przeszły czas

Teraźniejszy czas

Przyszły czas

Jeszcze robisz – niedokonany

imperfectus

jednotliwość

1. miałem robione

2. miałeś robione

3. miał robione

1. mieli robione

2. mieliście robione

3. mieli robione

1. mam robione teraz

1 będę miał robione w przyszły wtorek

 

częstotliwość

1. miałem rabiane

2. miałeś rabiane

3. miał rabiane

1. mieliśmy rabiane

2 mieliście rabiane

3 mieli rabiane

1 mam rabiane co tydzień

1 będę miał rabiane

przez tydzień od wtorku

Już zrobiłeś – dokonany

perfectus

Jednotliwość

1. miałem wyrobione

2. miałeś wyrobione

3. miał wyrobione

1. mieli wyrobione

2. mieliście wyrobione

3. mieli wyrobione

1 mam wyrobione (już w ręku)

 

 

częstotliwość

1. miałem wyrabiane

2. miałeś wyrabiane

3. miał wyrabiane

1. mieliśmy wyrabiane

2 mieliście wyrabiane

3 mieli wyrabiane

1 mam wyrabiane za każdym razem od nowa gdy się zgubi

 

 

 

koniugacja 2

Jeszcze robisz / już zrobiłeś tabela 6 (perfectus imperfectus)

koniugacja 1

 

 

 

Przeszły czas

Teraźniejszy czas

Przyszły czas

Jeszcze robisz – niedokonany

imperfectus

jednotliwość

1. miałem dane

2. miałeś dane

3. miał dane

1. mieli dane

2. mieliście dane

3. mieli dane

1. mam dane

1 będę miał dane

 

częstotliwość

1. miałem dawane

2. miałeś dawane

3. miał dawane

1. mieliśmy dawane

2 mieliście dawane

3 mieli dawane

1 mam wydane

1 będę miał wydawane

Już zrobiłeś – dokonany

perfectus

Jednotliwość

1. miałem wydane

2. miałeś wydane

3. miał wydane

1. mieli wydane

2. mieliście wydane

3. mieli wydane

 

 

 

częstotliwość

1. miałem wydawane

2. miałeś wydawane

3. miał wydawane

1. mieliśmy wydawane

2 mieliście wydawane

3 mieli wyradawane

 

 

koniugacja 3

Jeszcze robisz / już zrobiłeś tabela 6 (perfectus imperfectus)

koniugacja 3

 

 

 

Przeszły czas

Teraźniejszy czas

Przyszły czas

Jeszcze robisz – niedokonany

imperfectus

jednotliwość

1. miałem rozumiane

2. miałeś rozumiane

3. miał rozumiane

1. mieli rozumiane

2. mieliście rozumiane

3. mieli rozumiane

1. mam dane

1 będę miał dane

 

częstotliwość

1. miałem rozumiewane

2. miałeś rozumiewane

3. miał rozumiewane

1. mieliśmy rozumiewane

2 mieliście rozumiewane

3 mieli rozumiewane

1 mam wydane

1 będę miał wydawane

Już zrobiłeś – dokonany

perfectus

Jednotliwość

1. miałem wyrozumiane

2. miałeś wyrozumiane

3. miał wyrozumiane

1. mieli wyrozumiane

2. mieliście wyrozumiane

3. mieli wyrozumiane

 

 

 

częstotliwość

1. miałem wyrozumiewane

2. miałeś wyrozumiewane

3. miał wyrozumiewane

1. mieliśmy wyrozumiewane

2 mieliście wyrozumiewane

3 mieli wyrozumiewane

 

 

 

ASPEKT 7

potwierdzasz / przeczysz

 

Dla wyrażenia idei potwierdzenia/zgody lub zaprzeczenia możemy użyć przede wszystkim słowa Tak, lub Nie, oraz przy odmianie czasownika używamy w zaprzeczeniu partykuły „nie”

 

koniugacja 1

Potwierdzanie przeczenie 7

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Potwierdzasz

jednotliwe

Tak, robiłem

Tak, robię

Tak, będę robił

częstotliwe

Tak, rabiałam

Tak, rabiam

Tak, będę rabiał

Przeczysz

jednotliwe

Nie, nie robiłem

Nie, nie robię

Nie, nie będę robić

częstotliwe

Nie, nie rabiałem

Nie, nie rabiam

Nie, nie będę rabiać

 

koniugacja 2

Potwierdzanie przeczenie 7

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Potwierdzasz

jednotliwe

Tak, czułem

Tak, czuję

Tak, będę czuć

częstotliwe

Tak, czuwałem

Tak, czuwam

Tak, będę czuwał

Przeczysz

jednotliwe

Nie, nie czułem

Nie, nie czuję

Nie, nie będę czuć

częstotliwe

Nie, nie czuwałem

Nie, nie czuwam

Nie, nie będę czuwać

 

Koniugacja 3

błędna/mieszana

Potwierdzanie przeczenie 7

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Potwierdzasz

jednotliwe

Tak, rozumiałem

Tak, rozumiem

Tak, będę rozumieć

częstotliwe

Tak, rozumowałem

Tak, rozumuję

Tak, będę rozumować

Przeczysz

jednotliwe

Nie, nie rozumiałem

Nie, nie rozumiem

Nie, nie będę rozumieć

częstotliwe

Nie, nie rozumowałem

Nie, nie rozumuję

Nie, nie będę rozumować

 

ASPEKT 8

współczesność / uprzedniość

 

Dla wyrażenia tej idei języka jaką jest uprzedniość (jedna czynność następuje przed drugą) oraz współczesność (obie czynności odbywają się jednocześnie) używamy imiesłowów nieodmiennych uprzednich dla pierwszej opcji (uprzedniość) i wspólczesnych imiesłowów – dla drugiej opcji (współczesność) – w jednej z części zdania złożonego (krótszej). W drugiej zaś części, za lub przed przecinkiem, używamy formy odmiennej czasownikowej. Elementy zdania złożonego są zamienne :

Czytając, komentował.

Komentował, czytając.

Koniugacja 1

Współczesność, uprzedniość tab 8

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Robisz jednocześnie coś – współczesnośc

jednotliwość

Czytając, robił.

Czytając, robi.

Czytając, będzie robił

częstotliwość

Czytając, rabiał

Czytając, rabia.

Czytając, będzie rabiał

Robisz coś po kolei, uprzedniość następność

jednotliwośc

Przeczytawszy , robił

Przeczytawszy , robi

Przeczytawszy, będzie robić.

częstotliwość

Przeczytawszy, rabiał.

Przeczytawszy, rabia.

Przeczytawszy, będzie rabiał.

Koniugacja 2

Współczesność, uprzedniość tab 8

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Robisz jednocześnie coś – współczesnośc

jednotliwość

Czytając, czuł

Czytając, czuję

Czytając, będzie czuć

częstotliwość

Czytając, czuwał

Czytając, czuwam.

Czytając, będzie czuwać

Robisz coś po kolei, uprzedniość następność

jednotliwośc

Przeczytawszy ,czuł

Przeczytawszy , czuję

Przeczytawszy, będzie czuć

częstotliwość

Przeczytawszy, czuwał

Przeczytawszy, czuwam

Przeczytawszy, będzie czuwać

 

Koniugacja 3

Współczesność, uprzedniość tab 8

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

Robisz jednocześnie coś – współczesnośc

jednotliwość

Czytając, rozumiał

Czytając, rozumie

Czytając, będzie rozumieć

częstotliwość

Czytając, rozumiewał

Czytając, rozumiewa.

Czytając, będzie rozumiewać

Robisz coś po kolei, uprzedniość następność

jednotliwośc

Przeczytawszy , rozumiał

Przeczytawszy , rozumie

Przeczytawszy, będzie rozumieć

częstotliwość

Przeczytawszy, rozumiewał

Przeczytawszy, rozumiewa

Przeczytawszy, będzie rozumiewać

 

ASPEKT 9

rozkazujesz / prosisz

 

 

Koniugacja 1

Nakaz/ prośba tab 9

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

nakaz

jednotliwość

 

rób!

Będziesz robić!

częstotliwość

 

Rabiaj!

Będziesz rabiać!

prośba

jednotliwośc

Czy mogłem robić?

Czy mogę robić?

Czy będe mógł robić?

częstotliwość

Czy mogłem rabiać?

Czy mogę rabiać?

Czy będę mógł rabić?

 

Koniugacja 2

Nakaz/ prośba tab 9

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

 

jednotliwość

 

Czuj!

Będziesz czu ć!

częstotliwość

 

Czuwaj!

Będziesz czuwać!

 

jednotliwośc

Czy mogłem czuć?

Czy mogę czuć?

Czy będę mógł czuć?

częstotliwość

Czy mogłem czuwać?

Czy mogę czuwać?

Czy bęę mógł czuwać?

 

Koniugacja 3

Nakaz/ prośba tab 9

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

 

jednotliwość

 

Rozum!

Będziesz rozumieć!

częstotliwość

 

Rozumuj!

Będziesz rozumować!

 

jednotliwośc

Czy mogłem rozumieć?

Czy mogę rozumieć?

Czy będę mógł rozumieć?

częstotliwość

Czy mogłem rozumować?

Czy mogę rozumować?

Czy będę mógł rozumować?

 

ASPEKT 10

nie masz mocy / masz moc

 

Koniugacja 1

Współczesność, uprzedniość tab 10

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

NIEMOC

obowiązek

 

jednotliwość

Musiałam robić

 

Muszę robi ć

 

Będę musiała robić

częstotliwość

Musiałam rabiać

Muszę rabiać

Będę musiała rabiać

MOC

Chęć

możliwość

jednotliwośc

Mogłam robić

chciałam robić

Mogę robić

chcę robić

Będę musiała robić

będę mogła robić

częstotliwość

Mogłam rabiać

chciałam rabiać

Mogę rabiać

chcę rabiać

Będę mogła rabiać

chcę rabiać

 

Koniugacja 2

Współczesność, uprzedniość tab 8

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

NIEMOC

obowiązek

 

jednotliwość

Musiałam czuć

 

Muszę czuć

 

Będę musiała czytać

częstotliwość

Musiałam czuwać

Muszę czuwać

Będę musiała czytywać

MOC

Chęć

możliwość

jednotliwośc

Mogłam czu ć

chciałam czuć

Mogę czuć

chcę czuwać

Będę musiała czytać

będę mogła czytać

częstotliwość

Mogłam czuwać

chciałam czuwać

Mogę czuwać

chcę czuwać

Będę mogła czytywać

chcę czytywać

 

Koniugacja 3

Współczesność, uprzedniość tab 8

 

 

 

Przeszłosć

Teraźniejszość

Przyszłość

NIEMOC

obowiązek

 

jednotliwość

Musiałam rozumieć

 

Muszę rozumieć

 

Będę musiała rozumieć

częstotliwość

Musiałam rozumiać

Muszę rozumiewać

Będę musiała rozumiewać

MOC

Chęć

możliwość

jednotliwośc

Mogłam rozumieć

chciałam rozumieć

Mogę rozumieć

chcę rozumieć

Będę musiała rozumieć

będę mogła rozumieć

częstotliwość

Mogłam czytywać

chciałam czytywać

Mogę rozumiewać

chcę rozumiewać

Będę mogła rozumiewać

chcę rozumiewać

 

 

Rozdział 2

 

W tym rozdziale chciałabym zaproponować podróż w głąb Słowiańszczyzny i Polszczyzny. Zastanowiłam się dłużej nad fenomenem pochodzenia słów. Uznałam, że pierwotnie to musiały być oczywiście bardzo krótkie słowa. Krótkie to znaczy jednosylabowe. I takie słowa odnajdywałam. Dzieliłam wiele wiele słów na cząstki, bawiąc się nimi, jak poeta. Ułożyłam potem efekt tej pracy w tabelach. Myślę, że da do myślenia i Wam. Można zauważyć, jak wiele słów w naszej mowie jest bardzo pierwotnych. Te czasowniki mają bardzo szerokie znaczenia i tylko w miare upływu czasu stają się coraz bardziej wąskie i precyzyjne. I wtedy zachodzą zmiany koniugacyjne, zanikają niektóre formy. Ale fascynujące jest takie szukanie korzeni znanych nam słów. W tabelach znajdziecie zarówno stare słowa jak i obecne odpowiedniki, używane teraz. Podczas gdy w poprzednich tabelach nie używałam prawie przedrostków prezentując „gołe” pierwotne słowa, czasem szokujące w formie by pokazać dobrze aspekt częstotliwości i jednotliwości, tu podaję wspólczesne głównie formy, byście zobaczyli jak nasze słowa są bardzo szeroko spokrewnione, jakie bogate mamy rodziny słów. Czasem straciliśmy świadomośc, skąd dane słowo przyszło i jakich ma braci. Chcę tę świadomośc przywrócić.

Także, jak napisze w rozdziale o zapożyczeniach, fascynujące może być odkrycie, całkiem albo bardzo bardzo prawdodobne, że zanim myśmy jakiekolwiek słowa zaczęli zapożyczać z zachodu czy wschodu, nasze słowa już tam dawno temu zawędrowały. Potem tylko wracały do nas jak starzy znajomi, w nieco innej formie ale wciąż z tym samym głębokim rdzeniem. I dlatego wiele zapożyczeń nie odczuwamy jako obcych. Przykładów dosyć będzie w rozdziale o zapożyczeniach.

 

 

2.1. Czasowniki w pierwotnych szerokich znaczeniach alfabetycznie (tak mogły powstawać słowa). Podaję tu możliwe konotacje i efekty rozbudowy pierwszego rdzenia.

 

b – bić bać uderzać niszczyć łamać zabierać

 

c – cić cać czać – czuć czynić robić

 

d – dić, dać =dać, dziać się, działać

 

f – fić, fać – dymić oddychać palić nadymać się

 

g – gić, gać, żić, żeć żać – chodzić biegać gonić żyć żenić ścinać żażyć palić, być gorącym, kąsać

 

h = ch = sz = s = si = hić hać – chować, kryć, szukać, złapać, mieścić w środku/ kryć, chuć, chęć…

 

j -jić jać – być jeść istnieć iść brać trzymać

 

k – kić kać – skakać biegać szybko zmieniać miejsce,

 

l ł– lić lać legać , zalęgać , tworzyć budować, lepić, gotować robić jedzenie, lubić, chodzić po lesie, polować, łowić, lękać się, leczyć

 

m – mieć mówić

 

n – nić nać, unicestwiać, czynić zło, niszczyć

 

p – pić piać – nadymać, pić, nawadniać , wystawać, piać śmiać śpiwać

 

r – rić, rzyć, ryć, pisać, wykonywać coś rękami,

 

s – sę, sić, sać = robić ślad, także ślad taki jak wąż, iść szlakiem, tworzyć szlak, ssać, syczeć, szyć, sikać, kapać drobnymi kroplami, iść

 

t – tić, tać, taić, topić, stopić, ? Ginąć zmniejszać się, być tycić. tyć ? Kojarzy mi się z kobietą w ciąży która tyje ale dlatego że kryje w sobie sekret :)

 

w – wę, wić, wać – wić, wić gniazdo, zakładać dom, wiedzieć, tworzyć, budować, być mądrym.. Taki mądry był wąż i wiedźma. Wąż – wie zna - życie / wiedźma – ma i daje wiedzę

 

z – zić, żyć =żyć, zobaczyć widzieć, żażyć, dawać ciepło

 

 

 

2.2. TABELE ODMIAN CZASOWNIKÓW

ZESTAWIENIE WEDLE ASPEKTU KRÓTKOŚĆ/DŁUGOŚĆ

PORÓWNAWCZO – JAKA FORMA BYŁA / JAKA FORMA JEST

 

Koniugacja 1 STIĆ ŚCIĆ SZCZIĆ ZIŚĆIĆ

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

ść -ić

szcz-ić

Ziśc-ić

 

 

jednotliwy

iściłam

ziściłam

ści-ę

ści-isz

ści-i

ści-imy

ści-icie

ści-ą

Ziszcz-ę

ziśc-isz

ziśc-i

ziśc-imy

ziśc-icie

ziszcz-ą

Będę iścić

Będę iścić

bezpokol

 

 

ści-ać

ziszczać

 

 

częstotliwy

iściałam

ziściałam

ści-am

ści-asz

ści-a

ści-amy

ści-acie

ści-ają

Ziszcz-am

ziszcz-asz

ziszcz-a

ziszcz-amy

ziszcz-acie

ziszcz-ają

Będę iściać

Będę ziszczać

 

Koniugacja 1 CZTIĆ CZCIĆ ZAZDROŚCIĆ ROŚCIĆ

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

stić

rostić

rościć

Ros-t-n-ąć

rościć

zazdrościć

 

 

jednotliwy

 

 

Ro-st-ę

Ro-st-isz

Ro-st-i

Ro-st-imy

Ro-st-icie

Ro-st-ą

Roszcz-ę rosnę

roścz-isz rośniesz

rośc-i rośnie

rośc-imy rośniemy

rośc-icie rośniecie

roszcz-ą rosną

 

 

bezpokol

 

 

Ro-st-ać

Zazdraszczać dorastać

 

 

częstotliwy

 

 

Ro-st-am

Ro-st-asz

Ro-st-a

Ro-st-amy

Ro-st-acie

Ro-st-ają

Zazdraszczam dorastam

zazdraszczasz dorastasz

zazdraszcza dorasta

zazdraszczamy dorastamy

zazdraszczacie dorastacie

zazdraszczają dorastają

 

 

 

Koniugacja 1 CZTIĆ CZCIĆ

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Cztić

czcić

czczić

czcić

 

 

jednotliwy

 

 

czci-ę

czci-isz

czc-i

czc-imy

czc-icie

czcz-ą

czcz-ę

czc-isz

czc-i

czc-imy

czc-icie

czcz-ą

 

 

bezokol

 

 

ści-ać

u-czczać

 

 

częstotliwy

 

 

czci-am

czci-asz

czcia-a

czci-amy

czci-acie

czci-ają

czcza-am

czcz-asz

czcz-a

czcz-amy

czcz-acie

czcz-ają

 

 

 

Koniugacja 1 GŁADIĆ GŁADZIĆ GŁADZIAĆ GŁADZAĆ

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Gładić gładzić

gładzić

 

 

jednotliwy

 

 

gładz-ę

gładz-isz

gładz-i

gładz-imy

gładz-icie

gładz-ą

gładz-ę

gładz-isz

gładz-i

gładz-imy

gładz-icie

gładz-ą

 

 

bezpokol

 

 

gładz-ać

Wy/gładz-ać

 

 

Częstotliwy

 

 

gładz-am

gładz-asz

gładz-a

gładz-amy

gładz-acie

gładz-ają

wygładz-am

wygładz-asz

wygładz-a

wygładz-amy

wygładz-acie

wygładz-ą bł

 

 

 

 

Koniugacja 1 MIEĆ TRZY-MAĆ

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

M-eć mieć

1kon

Mieć grzmieć

 

 

jednotliwy

 

 

m-ę

m-isz

m-i

m-imy

m-icie

m-ą

Grz-m-i-ę

grz-m-isz

grz-m-i

grz-m-imy

grz-m-icie

grz-m-i-ą

 

 

 

Bezokol

 

 

M-ać

Mieć

 

 

Częstotliwy

 

 

m-am

m-asz

m-a

m-amy

m-acie

m-ają

M-am

m-asz

m-a

m-amy

m-acie

m-ają

 

 

 

Kon 1 mówić

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Mó/wić

Mówić

 

 

jednotliwy

 

 

Mó/wi-ę

mó/wisz

mó/wi

mó/wi

mó/wimy

mó/wicie

mó/wią

Mówi-ę

mówisz

mówi

mówi

mówimy

mówicie

mówią

 

 

Bezokol

 

 

Ma/wiać

Mawiać

 

 

Częstotliwy

 

 

Ma/wiam

ma/wiasz

ma/wia

ma/wiamy

ma/wiacie

ma/wiają

Mawiam

mawiasz

mawia

mawiamy

mawiacie

mawiają

 

 

 

 

Koniugacja 1 KNIĆ KONAĆ UCIEKAĆ

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Knić

 

 

konać

 

 

jednotliwy

 

 

Kn ę

kn isz

kn i

kn imy

kn icie

kn ią

 

 

 

Bezokol

 

 

k(o)nać

konać

 

 

Cześtotliwy

 

 

Knam

knasz

kna

knamy

knacie

knają

Kon-am

kon-asz

kon-a

kon-amy

kon-acie

kon ają

 

 

 

Koniugacja 1 GNIĆ GINĄĆ KNIĆ KONAĆ

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Gnić

(giąć, gnać)

 

giąć

ginąć

 

 

jednotliwy

 

 

gnę

gnisz

gni

gnimy

gnicie

gnią

Gnę ginę

gniesz giniesz bł

gnie ginie bł

gniemy giniemy

gniecie giniecie bł

gną giną bł

 

 

Bezokol

 

 

gnać

gnać

 

 

częstotliwy

 

 

gnam

gnasz

gna

gnamy

gnacie

gnają

Gnam że/gnam

gnasz że/gnasz

gna że/gna

gnamy żegnamy

gnacie  żegnacie

gnają żegnają

 

 

Żegnać – żę żyć istnieć żywić się, a gnać od – knę (ku nicy) ginę, niknę. Czyli żegnać to umierać w sumie (życie ginie gdy ty na zawsze odchodzisz – można powiedzieć)

 

Koniugacja 1 NIĆ być z nicości nie istnieć nie wiedzieć ?

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Z/Nić

 

S/pó/ź/nić

 

 

jednotliwy

 

 

Z/Nię

z/nisz

z/ni

z/nimy

z/nicie

z/ną

Spóźnię

spóźnisz

spóźni

spóźnimy

spóźnicie

spóźnią

 

 

Bezokol

 

 

Z/nać

Z/nać

 

 

Cześtotliwy

 

 

Z/Nam

z/nasz

z/na

z/namy

z/nacie

z/nają

Z/Nam

z/nasz

z/na

z/namy

z/nacie

z/nają

 

 

Znić znać – myślę że szło to tak, że poznajemy kogoś i on nagle, z (nicy) nicości przechodzi do wiedzy naszej. Czyli powstał z nic.

 

Koniugacja 1 zniknić zniknac znikać

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Zni - knić

zniknąć

 

 

jednotliwy

 

 

Zniknę

zniknisz

znikni

zniknimy

zniknicie

znikną

Znikn ę

znikn iesz

znikn ie

znikn iemy

znikn iecie

znikn ą

 

 

Bezokol

 

 

Z/ni/knać

znikać

 

 

Cześtotliwy

 

 

zniknam

zniknasz

znikna

zniknamy

zniknacie

zniknają

Znik am

znik asz

znik a

znik amy

znik acie

znik ają

 

 

 

Koniugacja 1 RIĆ RYĆ RAĆ ORAĆ

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Rić

(ryć)

orać

 

 

jednotliwy

 

 

risz

ri

rimy

ricie

O/rzę

o/rzesz bł fon

o/rze bł

o/rzemy bł

o/rzecie bł

o/rzą

 

 

Bezokol

 

 

rać

O/rać

 

 

Częstotliwy

 

 

Ram

rasz

ra

ramy

racie

rają

O/ram

o/rasz

o/ra

o/ramy

o/racie

o/rają

 

 

 

Koniugacja 1 rodzić

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Rod dzić

(ród dać)

 

 

 

jednotliwy

 

 

Rodzę

rodzisz

rodzi

rodzimy

rodzicie

rodzą

Rodzę

rodzisz

rodzi

rodzimy

rodzicie

rodzą

 

 

Bezokol

 

 

rodzać

Odradzać doradzam

 

 

Czestotliwy

 

 

Ro/adzam

rodzasz

rodza

rodzamy

rodzacie

rodzają

Odradzam

odradzasz

odradza

odradzamy

odradzacie

odradzają

 

 

 

 

Kon 1 MÓWIĆ MAWIAĆ – od mieć-wiedzieć MÓWIĆ z POSIADANEJ WIEDZY

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Mo/wić

Mo/wieć

mówić

 

 

jednotliwy

 

 

Mo/wi-ę

Mo/wisz

Mo/wi

Mo/wimy

Mo/wicie

Mo/wią

Mówię

mówisz

mówi

mówimy

mówicie

mówią

 

 

Bezokol

 

 

Mo/wiać

ma-wiać

 

 

Częstotliwy

 

 

Mo/wiam

Mo/wiasz

Mo/wia

Mo/wiamy

Mo/wiacie

Mo/wiają

Ma-wiam

ma-wiasz

ma-wia

ma-wiamy

ma-wiacie

ma-wiają

 

 

Pamiętajmy , że samogłoski byłu długie i krótkie , oo mogło swobodnie przejść w a

 

Koniugacja 1 lić lać – wyjście dla innych słów : od lęg, leżeć, zlegać, osiedlać, rodzić, budować, zdobywać jedzenie, chodzić po lesie, być na łonie przyrody, polować…

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicz

 

 

Lić

Mielić mylić

 

 

jednotliwy

 

 

Lę Męł/lę

lisz męlisz

li męli

limy męlimy

licie męlicie

lą męlą

Mielę mylę zamulę

mielisz mylisz zamulisz

mieli myli zamuli

mielimy mylimy zamulimy

mielicie mylicie zamulicie

mielą mylą zamulą

 

 

Bezokol

 

 

lać

zamulać

 

 

Częstotliwy

 

 

Lam

lasz

la

lamy

lacie

lają

Zamu/lam

zamu/lasz

zamu/la

zamu/lamy

zamu/lacie

zamu/lają

 

 

Lić lać – znaczenie – także być może pokrewne z ryć, rać, zapewne związane ze słowami legać, leżeć, lęg. Z czymś litym, gładkim, Tak się mówi o licu dziewczyny. Porównaj też – lity, jednolity, pospolity. Poniżej słowo LUBIĆ – połączenie lić i bić i bać … Dziwne niby połączenie.

A jednak mówi o podstawowej być może czynności zlegania, zalęgania, leżenia w łóżku :) I liciu czyli lepieniu czegoś nowego. Podobne słowa też – lepić, chleb, lepiej

 

Koniugacja 1 lebić lubić

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicz

 

 

Lę/bić lupić lepić lubić

Lepić lubić

 

 

jednotliwy

 

 

Lębię lepę

lębisz

lębi

lębimy

lębicie

lębą

Lubię lepię

lubisz lepisz

lubi lepi

lubimy lepimy

lubicie lepicie

lubią lepią

 

 

Bezokol

 

 

lębać

polubiać/

 

 

Czestotliwy

 

 

Lębam

lębasz

lęba

lębamy

lębacie

lębają

Polubiam

polubiasz

polubia

polubiamy

polubiacie

polubiają

 

 

Lepić lebić (chleb) , chluba, luba moja, mleć, mielić, wolić, woleć, wołać

wszędzie tu jest aluzja do czegoś maleńskiego, co się klei, rozdrabnia, przylepia..

A inne - legać, zlegać , lęg, leżeć,

 

Koniugacja 1 leżeć –konotacje : legać, zalęgać i żeć , żyć, żywić, odpoczywać

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicz

 

 

Lić/leć żeć

leżeć

 

 

jednotliwy

 

 

Leżę

leżisz

leżi

leżimy

leżicie

leżą

Leżę

leżisz

leżi

leżimy

leżicie

leżą

 

 

Bezokol

 

 

leżać

polegać

 

 

Częstotliwy

 

 

Leżam

leżasz

leża

leżamy

leżacie

leżają

Polegam

polegasz

polega

polegamy

polegacie

polegają

 

 

 

 

Koniugacja 1 żyć – odpoczywać , zbierać plony, gromadzić plony, żyć, ważam – wę żę (wiem żyję wiem jak żyć == etymologia słowa „wąż”

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicz

 

 

żić

Uźżeć Żąć

 

 

jednotliwy

 

 

Żę

żisz

żi

żimy

żicie

żją

Ujżę żnę

ujżysz żżysz

ujży żży

ujżymy żżymy

ujżycie żżycie

ujżą żną

 

 

Bezokol

 

 

żać

uważać

 

 

częstotliwy

 

 

Żam

żasz

ża

żamy

żacie

żają

U/ważam

u/ważasz

u/waża

u/ważamy

u/ważacie

u/ważają

 

 

 

Koniugacja 1 pielić – pię – lę = pię Pielić – pić lać , lęg przygotowywać czyli ziemię dla lęgu dla rodzącej się przyrody, roślin.

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Pie/lić

pielić

 

 

jednotliwy

 

 

Pie/lę

pielisz

pieli

pielimy

pielicie

pielą

Pie/lę

pielisz

pieli

pielimy

pielicie

pielą

 

 

Bezokol

 

 

pielać

opielać

 

 

Czestotliwy

 

 

pieLam

pielasz

piela

pielamy

pielacie

pielają

Opielam

opielasz

opiela

opielamy

opielacie

opielają

 

 

 

 

Koniugacja 1 żywić -Żę wię – żywię – wiem jak żyć, wiem jak zdobyć pożywienie , i wyżywić się i innych

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Ży/wić

żyć

Żyć żywić

 

 

jednotliwy

 

 

Żyw ię

żyw isz

żyw i

żyw imy

żyw icie

żyw ią

Żyję żywię

żyjesz żywisz

żyje żywi

żyjemy żywimy

żyjecie żywicie

żyją żywią

 

 

Bezokol

 

 

Żiw ać

przeżywać

 

 

Czestotliwy

 

 

Żiw am

żiw asz

żiw a

żiw amy

żiw acie

żiw ają

Przeżyw am

przeżyw asz

przeżyw a

przeżyw amy

przeżyw acie

przeżyw ają

 

 

 

 

Koniugacja 1 modlić = mieć dać lęg – czyli prośba aby Bóg dał urodzaj, narodziny, życie

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Mę/dę/lę

modlić

 

 

jednotliwy

 

 

Mę/dęlę

Mędęlisz

mędęli

mędęlimy

mędęlicie

mędęlą

Modlę

modlisz

modli

modlimy

modlicie

modlą

 

 

Bezokol

 

 

mędęlać

wymodlać

 

 

częstotliwy

 

 

Mędęlam

mędęlasz

mędęla

mędęlamy

mędęlacie

mędęlają

Wymodlam

wymodlasz

wymodla

wymodlamy

wymodlacie

wymodlają

 

 

 

 

Koniugacja 1 woleć wołać = wę lę – wiem gdzie lęg, lek, lęk (!) wiem kogo chcę, czego chcę

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Lić wolić

woleć

 

 

jednotliwy

woliłam

pozwoliłam

Wo/Lę

wo/lisz

wo/li

wo/limy

wo/licie

wo/lą

Wo/Lę

wo/lisz

wo/li

wo/limy

wo/licie

wo/lą

 

 

Bezokol

 

 

wolać

wołać

 

 

częstotliwy

wolałam

wolałam

woLam

wolasz

wola

wolamy

wolacie

wolają

Wołam

wołasz

woła

wołamy

wołacie

wołają

 

 

 

Koniugacja 1 cić , nęcić nęcać zanęcać = czynić nicość, czynić zło , zabijać/ ale też ! Niecić – robić coś z niczego czyli krzesać ogień.

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Nęcić

nic cić , znęcić

 

 

 

jednotliwy

nęciłem

 

Nęcę

nęcisz

nęci

nęcimy

nęcicie

nęcą

Nęcę

nęcisz

nęci

nęcimy

nęcicie

nęcą

 

 

Bezokol

 

 

nęcać

Nęcać

 

 

czestotliwy

nęcałem

 

Nęcam

nęcasz

nęca

nęcamy

nęcacie

nęcają

Nęcam

nęcasz

nęca

nęcamy

nęcacie

nęcają

 

 

 

 

 

Koniugacja 1 nędić nudzić - nic dawać (nie dam) ! Nie dawać nic.

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

nędić

Nu dzić

 

 

jędnotliwy

 

 

Nędę

nędisz

nędi

nędimy

nędicie

nędą

Nudzę

nudzisz

nudzi

nudzimy

nudzicie

nudzą

 

 

Bezokol

 

 

nędać

Zanudzać

 

 

częstotliwy

 

 

Nędam

nędasz

nęda

nędamy

nędacie

nędają

Zanudzam

zanudzasz

zanudza

zanudzamy

zanudzacie

zanudzają

 

 

 

Koniugacja 1 widzić – wiedzieć dać – dawać wiedzę , widzenie. To wtórne wobec Wić czyli wiedzieć.

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Wędić widić

 

Wędzić wiedzieć

 

 

jednotliwy

 

 

Wędę widę

wędisz widisz

wędi widi

wędimy widimy

wędicie widicie

wędą widą

Wędzę widzę

wędzisz widzisz

wędzi widzi

wędzimy widzimy

wędzicie widzicie

wędzą widzą

 

 

Bezokol

 

 

wędać

widać

 

 

Czestotliwy

 

 

Wędam

wędasz

węda

wędamy

wędacie

wędają

Widywam widuj ę

 

 

Wędzić mogło po prostu oznaczać palenie ognia , czyli np. sygnały dymne – czyli jak najbardziej Wiedzy dawanie na odległość. Ciekawa jest tylko zależnośc tu – węda, wędka, ale to też może być tak, że wędy to były takie kije którymi tez sprawdzano grunt na odległość, tzn z brzegu. Wtedy to też była wiedzy dawanie.

Koniugacja 1 stę pić

stę – stić – stać , pić – pić , nawadniać , ale też dalsze skojarzenie – stopić, utopić, połączyć coś z czymś – tak jak łączy się stopę stawiając ją na ziemi. I wkrótce „stępać „ znaczyło chodzić, stawiać kroki, a stąd „stopa”.

Stąd też koń jedzie stępa, stepować, po and – step krok , i po franc pied – noga, po hiszp pie – stopa. itd. ale też druga wersja 2 koniugacja wystawać Przy okazji jest też aluzja do stania i stóp i stania. Mogło mieć związek ze stopami (albo w ogóle chodzeniem,robieniem czegoś na stojąco (?); stę – pę, sto-pa), bo stać od stę, stić stać. W wielu językach przeszło też nasze pa – do „pas” fr , pied fr , „pie” hisz. Patrz też tabela niżej „topić. Tępić”

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Stę pić stąpić

 

 

 

jednotliwy

 

 

Stępię

stępisz

stępi

stępimy

stępicie

stępią

Wstąpię

wstępisz

wstapi

wstąpimy

wstapicie

wstąpią

 

 

Bezokol

 

 

Stępiać

Stępiać stąpać

 

 

Czestotliwy

 

 

Stępiam

stępiasz

stępia

stępiamy

stępiacie

stępiają

Stąpam

stąpasz

stąpa

stąpa

stąpacie

stapają

 

 

 

Kon 1 tić, tać, topić, tępić – taić, być cicho, topić = tępić = cicho ukryć czyli zatopić, także cicho zabić, i także wytapiać i stapiać

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

taić

taić

 

 

jednotliwy

 

 

Taję

taisz

tai

taimy

taicie

tają

Taję

taisz

tai

taimy

taicie

tają

 

 

Bezokol

 

 

Tajać tapiać

Tajać tapiać

 

 

czestotliwy

 

 

Tapiam

tapiasz

tapia

tapiamy..

Tapiam

tapiasz

tapia

tapiamy..

 

 

 

Kon 1 rębić, rąbać, bić ręką, uderzać. Ciekawe jest trąbić – tę rę bić? Tę – taić, taja – sekret, mądrość --- trąbić mogło oznaczać – głosić taję, ogłaszać wszem i wobec coś ważnego

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Rę/Bić (bić ręką, używać ręki) trębić

Rąbać trąbić ROBIĆ

 

 

jednotliwy

 

 

Rę/bię trębię

Rę/bisz trębisz

Rę/bi trębi

Rę/bimy trębimy

Rę/bicie trębicie

Rę/bią trębią

Rąbię ro/bię trąbię

rąbiesz ro/bisz trąbisz

rąbie ro/bi trąbi

rąbiemy ro/bimy trąbimy

rąbiecie trąbicie ro/bicie

rąbią trąbią ro/bią

 

 

Bezokol

 

 

Rę/Bać trę/bać

Za/Rąbać trąbić

 

 

Czestotliwy

 

 

Rę/Bam trębam

Rę/basz trębasz

Rę/ba tręba

Rę/bamy trębamy

Rę/bacie trębacie

Rę/bają trębają

zarąbam wtrębiam

zarąbasz wtrębiasz

zarąba wtrębia

zarąbamy wtrębiamy

zarąbacie wtrębiacie

zarąbają wtrębiają

 

 

 

Pamiętajmy , że samogłoski byłu długie i krótkie , oo mogło swobodnie przejść w a

 

Proszę zauważyć, że w zostawiłam tu w 1 koniugacji te czasowniki, które mają trochę tylko zmieniony szablon przez ewidentne dla mnie błędy fonetyczne. Albo po prostu odmianki mowy. Nic wielkiego. Nie trzeba od razu TRĄBIĆ że w związku z tym utworzyła nam się kolejna koniugacja…

To takie małe odmianki, jak tworzyły się cały czas w tematach czasowników.. Poza tym przecież to było długo ruchome ..

kobieta – kobita (e krótkie) wystarczyłoby teraz używać akcentu nad e

albo w ogóle powrócić do zapisu długich i krótkich głosek.

Kon 1 hić, hać, chować - śmiać się, chichrać, bawić, być wesołym, wiedzieć gdzie jesteś schowany/ chęcę – chuć /chęć/zabawę czynić , chędężę – chęć chuć i dawać życie

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Hić chęcę chędzę

chędężę

Chcieć zachęcać

chędożyć

 

 

jednotliwy

 

 

Hię hęcę

hisz hęcisz

hi hęci

himy hęcimy

hicie hęcicie

hą hęcą

zachęcę Chędożę

zachęcisz chędożysz

zachęci chędoży

zachęcimy chędożymy

zachęcicie chędożycie

zachęcą chędożą

 

 

Bezokol

 

 

Hać

Kochać

 

 

czestotliwy

 

 

Ham

hasz

ha

hamy

hacie

hają

Patrz tabela niżej

 

 

 

Kon 1 kusić kochać – źródło kusić = kosić, kochać, kuszat (ros) czyli jeść. Stąd zapewne taki związek spania z kochaniem (uprawianiem miłości) i kucharzeniem. Zauważ przysłowia – przez żołądek do serca itd. :) NB: ch = sz

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Kęsić kusić

Kusić

 

 

jednotlityw

 

 

Kęsę kuszę

kęsisz kusisz

kęsi kusi

kęsimy kusimy

kęsicie kusicie

kęsą kuszą

Kuszę

kusisz

kusi

kusimy

kusicie

kuszą

 

 

Bezokol

 

 

Kęsać kuszać

Kuszać ros / kochać

 

 

czestotliwy

 

 

Kęsam kuszam

kęsasz kuszasz

kęsa kusza

kęsamy kuszamy

kęsacie kuszacie

kęsają kuszają

Kuszaju kocham

kuszajesz kochasz

kuszajet kocha

kuszajemy kochamy

kuszajetie kochacie

kuszajut kochają

 

 

 

Kon 1 lewić, lewać, łowić/ lić =lać, rodzić,zalęgać = wić, wiedzieć jak złowić zwierzynę, lę – nić – nie łowić, nie działać (patrz lennik – ten co nic nie zdobył swoją pracą).

Dla mnie przeciwieństwa to być może lewić i lenić , może pierwotnie – lenwić i lennić?

Patrz też „lew” - lę wie = wie gdzie jest zwierzyna, gdzie polować, a jednocześnie aluzja do leżenia i wylegiwania się? Podobno lwy nie polują, tylko lwice…

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Lęwić lęnić

lić wić, łowić

Łowić

 

 

jednotliwy

 

 

Lę/wę

lowisz

lowi

lowimy

lowicie

lowią

Łowię

łowisz

łowi

łowimy

łowicie

łowią

 

 

Bezokol

 

 

lewać

polewam

 

 

czestotliwy

 

 

Lewam

lewasz

lewa

lewamy

lewacie

lewają

Polewam

polewasz

polewa

polewamy

polewacie

polewają

 

 

 

Kon 1 żenić , żyć /nic = koniec życia :) koniec swawoli,

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

żęnić

 

 

 

jednotliwy

 

 

Żęnię

żęnisz

żeni

żenimy

żenicie

żenią

 

 

 

Bezokol

 

 

 

 

 

 

czestotliwy

 

 

 

 

 

 

 

Kon 1 marzyć = pisało się kiedyś przez „ż” - mię żę – mieć życie (jak król) , ale tylko w snach

Tudzież – mieć męża :) Potem , bodaj przy reformie ortografii w 1936 zmieniono na mrzonka, mimo że funkcjonowało wciąż inne wyrażenie „coś się komuś przymżyło”.

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

mężę

 

 

 

jednotliwy

 

 

Mężę

mażisz

mażi

mażimy

marzicie

marzą

Marzę

marzysz

marzy

marzymy

marzycie

marzą

 

 

Bezokol

 

 

Mężać

 

 

 

czestotliwy

 

 

Mężam

mężasz

męża

mężamy

mężacie

mężają

 

 

 

 

 

 

 

 

KONIUGACJA 2

 

Koniugacja 2 CZUĆ CZUJEĆ CZUJAĆ CZUWAĆ

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Czu-jeć

czuć

 

 

jednotliwy

 

 

Czu-ję

czu-jesz

czu-je

czu-jemy

czu-jecie

czu-ją

Czu-ję

czu-jesz

czu-je

czu-jemy

czu-jecie

czu-ją

 

 

Bezokol

 

 

Czu-j/wać

Od/czuwać

 

 

Czestotliwy

 

 

Czu-j/wam

czu-jwasz

czu-jwa

czu-jwamy

czu-jwacie

czu-jwają

Czu-wam

czu-wasz

czu-wa

czu-wamy

czu-wacie

czu-wają

 

 

 

 

 

 

Kon 2 powstała min by rozdzielić słowa np. wić wijć wię ! Wiem i wiję

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

wijć

wić

 

 

jednotliwy

 

 

Wiję

wijesz

wije

wijemy

wijecie

wiją

 

 

 

Bezokol

 

 

wijać

nawijać

 

 

Czestotliwy

 

 

Wijąm

wijasz

wija

wiajamy

wijacie

wijają

 

 

 

 

 

Koniugacja 2 żyć

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicz

 

 

żijeć

żyć

 

 

jednotliwy

 

 

Żiję

żijesz

żije

żijemy

żijecie

żiją

Żyję

żyjesz

żyje

zyjemy

żyjecie

żyją

 

 

Bezokol

 

 

Żijać żyw ać

przeżywać

 

 

Czestotliwy

 

 

Żij/wam

żij/wasz

żij/wa

żij/wamy

żij/wacie

żij/wają

Przeżywam

przeżywasz

przezywa

przeżywamy

przezywacie

przeżywają

 

 

 

Tu się zrobiła taka kontaminacja, tzn forma ciągła żiwam – przeżywam

odmieniła się zarówno regularnie wedle szablonu 1 koniugacji żywić , jak i tutaj też się wpasowała w zamianę j/ w i ładnie się zeszło w słowie przeżywać .

 

Koniugacja 2 lić lijć

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Lijeć lejeć

lać

 

 

jednotlityw

 

 

Liję

lijesz

lije

lijemy

lijecie

liją

Leję

lejesz

leje

lejemy

lejecie

leją

 

 

Bezokol

 

 

Lejać

nalewać

 

 

Czestotliwy

 

 

Lejam

lejasz

leja

lejamy

lejacie

lejają

Nalewam

nalewasz

nalewa

nalewamy

nalewacie

nalewają

 

 

 

 

Koniugacja 2 występować

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

zstępić

 

 

 

jednotlityw

 

 

stępuję

stępujesz

stępuje

stępujemy

stępujecie

stępują

Występuję

wystepujesz

występuje

występujemy

wystepujecie

wystepują

 

 

Bezokol

 

 

 

 

 

 

Czestotliwy

 

 

Stępujwam

stępujwasz

stępujwa

stępujwamy

stępujwacie

stępujwają

 

 

 

 

 

Kon 2 DIĆ DAĆ DAWAĆ (1 kon stara przeszła na 2 obecnie)

inne elementy weszły do innych słów (szablony 1 koniugacji)

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Dić

1kon

Wieść dać

 

 

jednotliwy

 

 

D ę

d isz

d i

d imy

d icie

d ą

Wio/dę daję

wie/dzisz dajesz

wie/dzie daje

wie/dziemy dajemy

wie/dziecie dajecie

wio/dą dają

 

Dam

dasz

da

damy

dacie

dają

Bezokol

 

 

dać

dawać

 

 

Czestotliwy

 

 

Dam

dasz

da

damy

dacie

dają

odDawam

oddawasz

oddawa

oddawamy

oddawacie

oddawają

 

 

 

 

 

 

 

KONIUGACJA 3 MIESZANA efekt robienia miejsca dla nowych słów

- przechodzenie w 2 koniugację lub zmieszanie

ORAZ

efekt akceptowania błędów albo odrzucania poprawnych elementów wymowy regionalnej i tzw hiperpoprawności. Dzieci tak nadal mówią bo to naturalne mówienie.

 

Koniugacja 3 mieszana stać

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Sto-jać

stać

 

 

jednotliwy

 

 

Sto-ję

sto-jesz

sto-je

sto-jemy

sto-jecie

sto-ją

Sto-ję 2k

sto-isz 1k

sto-i 1k

sto-imy 1k

sto-icie 1k

sto-ją 2k

 

 

Bezokol

 

 

stawać

Sta-wać

 

 

Czestotliwy

 

 

Sta-j/wam

sta-j/wasz

sta-j/wa

sta-j/wamy

sta-j/wacie

sta-j/wają

Sta-ję 2kkr

sta-jesz 2k

sta-je 2k

sta-jemy 2k kr

sta-jecie 2k kr

sta-ją 2k kr

 

 

 

Koniugacja 3 mieszana MIEĆ UM-MIEĆ / UMIEĆ UMIAĆ

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

Umi-ć

1kon

u-mieć

 

 

jednotliwy

 

 

umi-ę

umi-isz

umi-i

umi-imy

umi-icie

umi-ą

Umi-em błąd fon

umi-esz bł fonet

umi-e błąd fonet

umi-emy bł fonet

umi-ecie bł fonet

umi-eją bł i ciągły

 

 

Bezokol

 

 

Umi-ać

Umywać u-miwać

 

 

Czestotliwy

 

 

Umi-am

umi-asz

umi-a

umi-amy

umi-acie

umi-ają

Umy-j/wam 2 kon

umy-wasz 2 kon

umy-wa 2 kon

umy-wamy 2 kon

umy-wacie 2 kon

umy-wają 2 kon

 

 

Patrz – on się nie umywa do niego … On nie umie tyle co tamten!!!

 

Kon 3 mieszana WIĆ wieć ma-wiać WIEDZIEĆ

 

 

Przeszły kiedyś

Przeszły teraz

Teraźniejszy kiedyś

Teraźniejszy dziś

Przyszły kiedyś

Przyszły dziś

bezpokolicznik

 

 

wić

wieć

Wie/dzieć

(wić dać,

wied dać

 

 

jednotlityw

 

 

wi-ę

wisz

wi

wimy

wicie

wią

Wi-em bł fon

wiesz bł fon

wie bł fon

wiemy bł fon

wiecie bł fon

wiedzą kontamin.

 

 

Bezokol

 

 

wiać

 

 

 

Czestotliwy

 

 

wiam

wiasz

wia

wiamy

wiacie

wiają

NIEDOBRZE ŻE NIE WIEMY NA TRWAŁE!

 

 

 

 

 

 

Rozdział 3

 

Krótka historia gramatyk polskich

 

kto co kiedy i po co?

 

XV wiek

Jakub Parkoszowic, Traktat o ortografii polskiej, rkp. 1440 (ok.)Seria A

XVI wiek

Stanisław Zaborowski, Ortographia seu modus recte scribendi et legendi Polonicum idioma quam utilissimus (Ortografia, czyli sposób poprawnego pisania i czytania języka polskiego jak najużyteczniejszy), Florian Ungler, Kraków 1514?, nlb. 24 s.Seria A

Jan Seklucjan (Joannis Seclvcianus), Krótka a prosta nauka czytania i pisania języka polskiego, Jan Weinreich, Królewiec 1549, „Katechizm…” kart 96 s.Seria A

Stanisław Murzynowski z Suszyc, Ortografija polská. To jest nauka pisániá i czytaniá języka polskié(go), ilé Polákowi potrzebá, niewielem słów dostatecznie wypisaná, Aleksander Augezdecki, Królewiec 1551, 4 s.Seria A

Piotr Statorius-Stojeński, Polonicae grammatices institutio. In eorum gratiam, qui eius linguae elegantiam cito & facile addiscere cupiunt (Wykład gramatyki polskiej. Na użytek tych, którzy wytworności tej mowy szybko i łatwo pragną się nauczyć), Maciej Wirzbięta, Drukarnia Królewska, Kraków 1568, 216 nlb. s.Seria A

Mikołaj Volckmar, Compendium linguae Polonicae in gratiam iuventutis Dantiscanae collectum a Nicolao Volkmaro (Kompendium języka polskiego na użytek młodzieży gdańskiej zebrane przez Mikołaja Volckmara), Jakub Rhode, Gdańsk 1594, 93 nlb. s.Seria A

XVII wiek

Jeremiasz Roter, Schlüſſel zur Polniſchen vnd Teutſchen Sprach. Das iſt: Recht gründliche Anleitung / wie nicht allein ein Teutſcher die Polniſche / sondern auch / wie ein Pole die Teutſche Sprach / leichter vnd eher leſen / verſtehen / reden / vnd ſchreiben lernen könne. Klucz do Polſkiego y Niemieckiego Jezyká. To jeſt: Gruntowna náuká / Jáko śie nie tylko Niemiec Polſkiego : Ale jáko śie y Polak Niemieckiego jezyká / łátwiey y rychley czytáć / rozumieć / mowić y piſáć náuczyć może, Jerzy Baumann młodszy, Wrocław 1616, 128 k. A–P8 s.Seria A

Michael Kuschius, Wegweiſer ӡur Polniſchen / vnd Deutſchen Sprache / Das iſt: Eine gründliche / nothwendige anleitung / wie ein deutſcher Knabe / oder Mägdlein die Polniſche / hergegen ein Pohle auch die Deutſche Sprache leichter vnd eher / nicht allein recht ſchreiben / verſtehen / vnd reden lernen: Sondern auch auß einer Sprache in die andere verſetӡen / vnd die Worte nachſchlagen könne. Prӡewodnik do Jęӡyká Polſkiego / To ieſt: Gruntowna / potrӡebna náuká iáko się Niemieckie Pácholę y Dziewcӡątko Polſkiego / á ӡáſӡ Polak Niemieckiego / Jęӡyká łatwiej y rychley / nietilko práwie piſáć / roӡumieć / y mowić náucӡyć / ná przeſádӡie / y ſłow ſӡukáć może, Georg Baumann młodszy, Breslau 1646, nlb. karty 124 s.Seria A

Franciszek Meniński, Grammatica seu institutio Polonicae linguae in qua etymologia, syntaxis & reliqae partes omnes exacte tractantur; in usum exterorum edita (Gramatyka albo zasady języka polskiego, w których etymologia, składnia i pozostałe części wszystkie dokładnie są omówione; na użytek obcokrajowców wydana), Georgius Forster, Gdańsk 1649, 154 s.Seria A

Maciej Gutthäter-Dobracki, Vorbott Der Polniſchen Sprachkunſt. Goniéc grámátyki Polskiey, Jan Seiffert, Oleśnica 1668, 190 s.Seria A

Maciej Gutthäter-Dobracki, Polniſche Teutſch erklärte Sprachkunſt. Darinn die überauß Wortreiche / Hochӡierliche / vollkommene Helden⸗Sprache der Pohlen / auß ihren Gründen erhoben / dero Eigenſchafften und Kunſtſtücke völliglich entdecket / und in eine richtige Form der Kunſt ӡum erſten mahle gebracht worden (Grámátyká Polska, Niemieckim językiem wyráżona), Jan Seiffert, Oleśnica 1669, 566 s.Seria A

Adam Styla, Grammatica Polono-Italica abo sposob łacny nauczenia się włoskiego języka krotko, gruntownie, choćby też i bez dyrekcyjej nauczyciela ku pożytkowi Narodu Polskiego z rożnych przedniejszych grammatykow z pilnością wygotowany, Wojciech Górecki, Kraków 1675, 226 + nlb. 8 s.Seria A

Jan Karol Woyna, Compendiosa linguae Polonicae institutio in gratiam exterorum, qui recte ac facile linguam Polonicam addiscere cupiunt a Joanne Carolo de Jasienica Woyna, equite Polono, elaborata (Zwięzły wykład gramatyki polskiej na użytek cudzoziemców, którzy właściwie i bez trudu pragną nauczyć się języka polskiego, napisany przez polskiego szlachcica Jana Karola Woynę z Jasienicy), Dawid Fryderyk Rhete, Gdańsk 1690, nlb. 6 +180 + tablice gramatyczne s.Seria A

XVIII wiek

Jan Moneta, Enchiridion Polonicum oder Polnisches Hand=Buch (Enchiridion Polonicum lub Podręcznik języka polskiego), b.w., Gdańsk 1720, k. 5, 422 s.Seria A

Carl Friedrich Müller, Vollständige, deutliche und nach Art der Lateinischen Grammatic des Herrn Professor Langens, eingerichtete Pohlnische Grammatica, mit beygefügter Lehre vom Unterscheide der Polonismorum und Germanismorum (Pełna, przejrzysta, na wzór gramatyki łacińskiej profesora Langena sporządzona gramatyka polska, z nauką o różnicach między językiem polskim i niemieckim), Königl[ich] Preußische Hof-Buchdruckerey, Królewiec 1750, 415 s.Seria A

Walenty Szylarski, Początki nauk dla narodowej młodzieży, to jest Grammatyka języka polskiego ucząca, a tym samym pojęcie obcych języków, jako łacińskiego, francuskiego, włoskiego i innych ułatwiająca, Drukarnia Jego Królewskiej Mości i Bractwa Świętej Trójcy, Lwów 1770, nlb. 14 + 120 s.Seria A

Johann Christian Krumbholz (Krumbholtz), Kurzgefasste und deutliche Deutsch-Polnische Grammatik worinnen nach vorläufiger Abhandlung der Eigenschaften der polnischen Buchstaben und Sylben zum Decliniren, Conjugiren und Construiren in der polnischen Sprache hinlängliche Anweisung gegeben wird. Zum Nutzen derer Deutschen, welche die polnische Sprache erlernen wollen, zum Druck befördert (Krótka i zwięzła niemiecko-polska gramatyka, a w niej po omówieniu właściwości polskich liter i sylab wyczerpujące wskazówki do deklinacji, koniugacji i składni. Oddana do druku dla pożytku tych Niemców, którzy chcą się nauczyć języka polskiego ), Wilhelm Gottlieb Korn, Wrocław 1770 (ok.), 212#Tyle stron liczyło przypuszczalnie pierwsze wydanie gramatyki. s.Seria A

Onufry Kopczyński, Grammatyka dla szkół narodowych, Drukarnia ojców pijarów, Warszawa 1778–1785, 223 s.Seria A

Krzysztof Celestyn Mrongowiusz, Polnisches Lesebuch, Lexikon und Sprachlehre für die ersten Anfänger mit grammatisch erläuternden Anmerkungen herausgegeben von Christoph Cölestin Mrongovius Schul-Collegen an der Cathedral-Schule zu Königsberg in Preußen (Zabawki pożyteczne czyli książka elementarna dla uczących się Polskiego lub Niemieckiego ięzyka z słownikiem i krotką grammatyką podług ustaw sławnego Adelunga wydane przez K. C. Mrongowiusza, nauczyciela szkoły katedralny w Krolewcu Pruskim), Daniel Krzysztof Kanter, Królewiec 1794, 156 + 108 + 50 s.Seria A

XIX wiek

Samuel Bandtkie (Bandtke), Polnische Grammatik für Deutsche, welche die polnische Sprache gründlich erlernen wollen, nebst einem kleinen etymologischen Wörterbuche (Gramatyka polska dla Niemców, chcących się porządnie nauczyć języka polskiego, z dołączeniem małego słownika etymologicznego), Wilhelm Gottlieb Korn, Wrocław 1808, 428 + 258 #Każda z części dzieła (gramatyka i słownik) ma własną paginację liczoną od początku.# s.Seria A

Józef Mroziński, Pierwsze zasady grammatyki języka polskiego, Natan Glücksberg, Warszawa 1822, 98 s.Seria A

Jan Nepomucen Kamiński, Czy nasz język jest filozoficzny?; Wywód filozoficzności naszego języka, „Haliczanin”, t. I oraz II, Lwów 1830, 71–108 oraz 108–164 s.Seria A

Tomasz Kurhanowicz, Učebnik polskago jazyka. Przewodnik do praktycznej nauki języka polskiego dla Rossyan, nakładem J. J. Okońskiego, w Drukarni Gazety Polskiej, Warszawa 1865, nlb. 3 +107 s.Seria A

Adam Antoni Kryński, Gramatyka języka polskiego, Jan Jeżyński, Warszawa 1897, II+345+IV+V s.Seria A

XX wiek

Kazimierz Wóycicki, Stylistyka i rytmika polska. Podręcznik dla szkoły i samouków, Druk Rubieszewskiego i Wrotnowskiego, nakł. Gebethnera i Wolffa , Warszawa 1917 (ok.), 186 s.Seria B

Jan Łoś, Gramatyka polska, cz. I Głosownia historyczna, cz. II Słowotwórstwo, cz. III Odmiennia (fleksja) historyczna, Wydawnictwo Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich (Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego pod zarządem Józefa Filipowskiego), Lwów–Warszawa–Kraków 1922–1927, cz. I – XIX+244, cz. II – XVI+336, cz. III – XVI+320 s.Seria A

Stanisław Szober, Gramatyka języka polskiego, Książnica Polska. Tow. Naucz. Szkół Wyższych, Lwów–Warszawa 1923 (wyd. II zmienione i uzupełnione), XIII + 1 nlb. + 408 s.Seria A

Zenon Klemensiewicz, Gramatyka współczesnej polszczyzny kulturalnej w zarysie, Książnica-Atlas, Lwów-Warszawa 1939; 1946, 1947, 1947, 179 s.Seria A

 

źródło

https://gramatyki.uw.edu.pl/books

 

Rozdział 3

 

wyjaśnienie znaczeń nazw gramatycznych

 

W tym rozdziale chciałabym wyjaśnić nazwy gramatyczne. To może wydawać się banalne, a jednak! Gdy proszę dzieci, by wywnioskowały na podstawie nazw gramatycznych co dzieje się w zdaniu lub jak mają zdanie skonstruować – nie wiedzą. Czemu? Czy tak daleko odeszliśmy od naszych źródłosłowów? Czy też może tak trudno jest zwrócić sobie uwagę na to, że gramatyka nie jest tylko zbiorem suchych terminów. Ktoś kiedyś wymyślił te nazwy odpowiednio do polskich realiów. Tak, bo nawet nie zawsze jest to bezpośrednio tłumaczenie z łaciny. Często łacina zresztą danej koncepcji gramatycznej… nie miała…

Wytłumaczę tu tylko te nazwy, które zdają się być trudne.

 

Rzeczowniki przymiotniki zaimki wyróżnia w grupie Imion Mroziński – odnośnik

Imiona obejmowały u Kopczyńskiego rzeczowniki i przymiotniki

Osobiście uważam, że słowo Imię powinno zostać dla rzeczowników , a dla przymiotników – przymiotnik.

Zaimki def Mrozińskiego – wyrazy nie mające przez się żadnego znaczenia, zastępujace imiona. Mroziński 1822, s 7, Gramatyki

Słowo – wyraz którym twierdzimy istnienie lub czynność jakową Mroziński

Wprowadza za Linde określenie czasowniki..

 

bezokoliczny – tryb bezokoliczny (wszystko za łaciną - tryby)_

 

Przypadki

 

Słowo przypadek, wedle mojego odczucia, oznacza nie tyle coś nagłego i nieoczekiwanego ile „przypadłość” coś co znajduje się gdzieś obok, dookreśla rzeczownik, oraz dookreśla inne rzeczowniki które go określają. Dzięki przypadkom mamy więc pełne środowisko, pełną wizję – kto co komu z kim i w czym…

Mianownik – od mianowania – nadawania imienia.

Miano = imię

To jest Józek (kto? ) . To jest koza. (co?)

Czyli jest to rzeczownik sensu stricte, nieodmieniony, forma wyjściowa.

Dopełniacz – bo dopełnia, uzupełnia, a często mówi czego NIE MA.

Koleżanka Ziuty kogo?

 

 

Rozdział 4

 

Zapożyczenia? Tak. Ale kiedy i kto od kogo?

 

 

W przypadku tabeli 10 niemoc moc. Uważam że chodzi tu też o pokrewieństwo słów naszych i obcych. Tzn nasze są źródłosłowem. I moc niemoc jest czymś co najlepiej oddaje ten koncept.

Rodzina słów : (nie do końca pewna jestem)

móc, moc, mogę, mogta, mag, magia, maj, maić, majaki, umaić, majowy, magyar magjary, might, almighty, may, majesty, magic, mag

 

NA ZACHODZIE SĄ SZCZĄTKOWE FORMY WIELU SŁÓW TAM GDZIE MY MAMY WSZYSTKIE SYNONIMICZNE ODPOWIEDNIKI. CZASEM FORMA LEKKO ZMIENIONA ALE DOBRA GRAMATYKA WSZYSTKO WYJAŚNI.

 

08:46, joannacholuj , edukacyjnie
Link Komentarze (1) »
niedziela, 11 listopada 2018

może troche smęcę, jakoś mnie dzis ten 11.11 przygnębił
może to kwestia moich układów osobistych,
ale mam takie poczucie że to serce Polski wciąż bije na zasadzie — tych niewielu serc, które dają z siebie naprawdę wiele, codziennie, a większość ludzi, Słowian przecież, tylko odbiera biernie
no tak tak 250 000 tysi ludzi w Wawie.. mój tato był, ja siedziałam z chorymi dziećmi w domu
ale znów.. to jednorazowa akcja.
Kiedy Słowianie Polacy zaczną pracować ciężko i z determinacją odbudowując krok po kroku siebie,
kiedy nastapi praca wielu .?
taka zwykła praca u podstaw. jaką robi Pan Czesław Białczyński czy pan Marian Nosal
albo nawet ja
ja czuję że się znów wypalam
Tak jak pan Czesław kiedyś do mnie powiedział.. ile może zrobić jedna osoba?
nie wiem? dużo. mam tę głupią cechę kreatywności co mnie pili żeby coś ciągle robić
a nie mam rozsądnej osoby obok siebie coby ukierunkować energię i wygadać się offline zamiast online
błogosławcie i całujcie każdą osobę wokól siebie, która was rozumie, rodzinę, która was wspiera, żonę i męża którzy was słuchają, czytają wasze teksty i mówią – dobre.
no nic, jakoś tracę wiarę
choć zrobiłam film o tym że jestem z chłopów (ta ta.. Efi skrytykowała moje nazwisko, trochę mnie wzięło)
ale w sumie przecież ja JESTEM z chłopów. W Słowiańszczyźnie kiedyś większość to byli rolnicy chłopi
to oni byli najbliżej ziemi, to oni przechowywali najdłużej wiarę przyrody
najtrudniej w tej warstwie (nawet jaksię nie wierzy już w istnienie warstw) budowac świadomość,
i najtrudniej odkręcać toksyczne schematy…
a jak już z tej warstwy ktoś się wybija.. to albo jak moja ciotka – ultra katoliczka, ale położna prekursorka porodów domowych (sprzeczność ?)
albo ciotka ginekolog ordynator na oddziale noworodków.. kobieta dusza do rany przyłóż, niby, ale i wolę nie wiedzieć co ona tym kobietom co tam leżą i rodzą indaguje. jestem cięta na wszystkich ginekologów po moich doświadczeniach
zreszta może robi dobro,
ale
syna ma bardzo chorego..więc ? karma nie czeka , może

20:49, joannacholuj
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 listopada 2018

 tu jest częśc pierwsza serii Chłopcy i złota futbolówka

http://boskizielonyblog.blox.pl/2017/03/opowiadanie-z-tematem-Schody-dla-dzieci.html

 

Chłopcy i Marzenka

 

 

- Franek, Franek – mały chłopiec wbiegł do pokoju starszego brata i ciągnał go za rękaw niecierpliwie – wiesz, widziałem dziś tego orła, który niósł nas pod jeziorem!

- Co ty bredzisz, Pietrek? Daj spać! Wypad z mojego pokoju! – brat spojrzał gniewnie na trzylatka i odwrócił się w drugą stronę wtulając twarz w poduszkę.

Mały szkrab wyszedł po cichu zawiedziony. Ostrożnie przymknął drzwi pokoju brata i zaszył się w swoim. Nie miał już ochoty na spanie. Nie miał też śmiałości iść do mamy, bo ostrzegła ich wczoraj, że nie ręczy za siebie, jeśli ktoś obudzi ją przed dzwonkiem budzika. Alarm zdecydowanie jeszcze się nie odezwał. Tego Piotruś był pewien, bo pokój mamy zalegała nieruchoma cisza. Mama potrafiła być naprawdę groźna, gdy przeszkadzano jej w porannym spaniu w wolne dni, w pisaniu na komputerze, albo gdy chłopcy skakali po jej łóżku zbyt blisko szklanej gablotki. Piotruś był pewien, że tego na pewno nie chciał. Nie chciał słyszeć zbyt często jak mama wpada w gniew taki, że obaj zmykają gdzie pieprz rośnie, a jej grzmiący, jakby nie maminy wtedy, leczy smoczy głos, słychać aż na parkingu naprzeciw bloku. Ooo, zdecydowanie, tam było ją słychać. I na pewno również w garażu. Niedobrze było mamę denerwować. Zawsze przecież mogła zamienić się w coś nieciekawego. Jak ostatnio na przykład – w ropuchę. Albo smoka. Piotruś był pewien, że ten głos rozgniewanej mamy - smoczycy nie mógł wróżyć nic dobrego. Jedno niewłaściwie słowo. Przecież niczego nie można być pewnym – tak twierdził starszy brat, i Piotruś mu wierzył.

Piotruś był bowiem całkiem małym jeszcze, miłym, rezolutnym i pełnym optymizmu, ale niewiele wiedzącym o życiu i zmęczonej mamie, trzyletnim chłopcem. Mieszkali wszyscy, on, mama i dziewięcioletni brat, w małym miasteczku, lecz w dużym mieszkaniu, z małym balkonem lecz dużą biblioteką pełną czarodziejskich i tajemniczych książek. Niektóre chłopiec znał już całkiem dobrze, treści innych tylko z niecierpliwością się domyślał.

Te całkiem długie półgodzinne rozmyślania, na zmianę z zabawą ogromną zdalnie sterowaną koparką, prezentem od taty, przerwał starszy brat. Wystawił głowę zza półuchylonych drzwi i zapytał.

- Czyś ty był u mnie dziś rano? Czy śniło mi się? Mówiłeś coś o orłach, czy to też mi się śniło?

- Tak! Byłem! - ucieszył się mały – Właśnie! No właśnie mówiłem ci! Śniło mi się! Takie coś! Taki ptak! Taki wielki.. orzeł…- mówił chaotycznie i pośpiesznie bojąc się, że brat znów wpadnie w słowo i przerwie opowieść. Jednak brat siedział zamyślony jeszcze chwilę po tym jak Piotruś zamilkł.

- Hm.. Czarny czy biały? - brat wydawał się być spokojny, ale zachowywał się dziwnie. Piotrusiowi trudno było określić co się dzieje, ale niepokój udzielił mu się.

- Biały. A twój też był biały? Franuś, ja się jakoś.. boję. Czy to coś złego? To złe sny? Ten mój orzeł był bardzo miły, przytulał się do mnie i pozwalał mi gładzić swoje pióra.

- Tak? No, to fajnie

- Ale twój, jaki był? - dopytywał braciszek

- Mój orzeł ze snu był czarny. CZA -RNY. - Franek podkreślił sylaby dobitnie a potem dodał. - I palił się. Jak feniks, wiesz?

- Jak w tej książce co nam mama czytała? Ja lubiłem tego feniksa.

- Ja też. To z książki „Feniks i dywan”. Ale tego.. tego byś nie polubił. Mówię ci. - brat zamilkł ponuro, po chwili jednak poprosił – opowiedz mi swój sen. Dokładnie mi opowiedz. Umiesz?

- No .. więc.. było strasznie ciepło, świeciło słońce – zaczął mały

- Lato było tak?

- Tak, lato.. i ten biały orzeł, łagodny, przytula się do mnie i mówi, że mogę gładzić jego pióra. Więc zrobiłem to. Były miękkie i ciepłe. Przytuliłem się do niego, potem usiadłem i polecieliśmy wysoko, do gniazda. - Piotruś przerwał na chwilę, by zaczerpnąć tchu. Mówił szybko, bo nie chciał zapomnieć tych obrazów, które zaczynały już uciekać z pamięci. Przymrużył oczy

- To musiał być biały orzeł nieba południowego, albo jakiś orzeł bielik. Chociaż nie wiem. W tych legendach to też dziwnie piszą. Przecież bieliki nie są całe białe tylko mają białe ogony. No i głowę. – wtrącił brat

- Tak? YHmm… I wiesz.. I powiedział mi, żebym przymrużył oczy. Ale niepotrzebnie mi powiedział, bo ja sam wiem, że to pomaga widzieć różne ciekawsze rzeczy. Popatrzyłem w dół i zobaczyłem tam małą koleżankę. Była wesoła i machała do mnie. Chciałem do niej biec, żeby bawić cię. Ale on się nie zgodził.

- On?

- No ten Bielik. Nie chciał i powiedział… czekaj, on powieeeedział – brat przeciągnął sylaby wahając się niepewnie – powiedział, że to ZJAWA. I potem powiedział taki wierszyk, któr bardzo dokładnie pamiętam: „ poznasz ją a może nie.. za kilka lat lecz kto to wie... W równą noc, wiosenną noc , narodzi się Marzenka.. Zły to czas czas to zły.. gdy Zdusze łowią dusze...

- Zdusze?

- Zdusze. Albo ZADUSZE. Tak powiedział. Kilka razy tak powiedział to ostatnie. A potem polecieliśmy z powrotem i obudziłem się.

- Kurcze, dziwne to

- No.. i ja się bałem jak się obudziłem. Chociaż to był miły orzeł. A zadusze to od zaduszania?

- Nie mam pojęcia. No chyba nie?

- Teraz ty!

- Co ja?

- Opowiedz swoj.

- Sen? Już nie pamiętam. Był czarny orzeł. Patrzył się na mnie. Siedział w kącie sali na samej górze.. - Franek przerwał i poczuł jak przeszywa go niechęć i lęk. W rzeczywistości pamiętał sen bardzo wyraźnie. Uważał jednak, że nie powinien opowiadać go bratu. To był nieprzyjemny sen. Ale widział dokładnie: Czarny orzeł, orzeł nieba północnego zupełnie jak ten, którego spotkali w podjeziornym królestwie krabów raków i żab... Orzeł z lutnią, która sama gra. Lutnia czy harfa? Na mapie gwiazdozbiorów po angielsku podpisano HARP. ..

Franek pamiętał dobrze, że orzeł patrzył w milczeniu na niego. Wtedy poczuł jak przypomina sobie tamtą chwilę, dziewięć lat temu, gdy nie wiedział czy się urodzi, a potem nie wiedział czy przeżyje… Więc we śnie było ich dwu. Jeden, ten dziewięcioletni, widział mamę w szpitalu i lekarzy na sali operacyjnej. I siebie maleńkiego. Patrzył i patrzył. Mijały minuty. Zegar w szpitalu głośno tykał. Lekarze coś mówili szybko. Pielęgniarka biegała. Wtedy nagle harfa zamieniła się w lutnię. Potem w pianino.. Podszedł. I grał na nim. Chciał grać!... Uspokajała go ta gra w takt serca, coraz mocniej je słyszał. To było serce mamy, a może jego serce? Nagle ptak zamienia się w feniksa i spala w płomieniu , pianino pali się. On krzyczy - „Nie, Nie! ja muszę grać, muszę” Franek schwycił ptaka za ogon.. Zdało mu się, że nic w dłoni nie zostało.. Ręka go parzyła. Obudził się.

- Franek! Słyszysz mnie? Co się zamyślasz! Opowiedz co dalej.

- Dalej widziałem mamę. I widziałem jak orzeł przemienił się w feniksa i spalił. I tyle.

- Aacha. - westchnął Piotruś trochę zawiedziony krótką opowieścią. Franek spojrzał na niego i nagle zerwał się z łóżka i wybiegł.

Dopadł do swojego łóżka. Ciemno przy zasłoniętych zasłonach. Ale jest! Znalazł! Na poduszce leżał i świecił dziwnym blaskiem widziany jako ostatnia migawka we śnie cieniutki jasny blond włos. A obok leżało purpurowe pióro. Franek szybko schował zdobycz do schowka w pudełku za książkami. Na chwilkę przed przyjściem braciszka, zdziwionego zachowaniem starszaka.

- Co ty tam robisz? - zapytał mały

- nic przecież. O co ci chodzi? - odburknął. Opowiedz mi jeszcze o tej dziewczynce.

- O dziewczynce? Była taka duża jak ja i machała do mnie.

- Kto do ciebie machał kochanie? - w drzwiach pokoju stanęła mama uśmiechając się.

- taka dziewczynka we śnie.

- Aaa.. to chyba był miły sen?

- Chyba tak. - zawahał się Piotruś ale coś innego zaptrzątało mu już głowę - Mamo robimy dziś dynię? Jest Halloween. Wczoraj mówiłaś, że ..

- Znaczy masz na myśli Dziady.. - przerwała mama trochę zniecierpliwiona spoglądając na zegar – Boże, jak ja długo spałam! No dobra. Mozemy zrobić dynię. Podobno w Polsce też kiedyś je wycinano i stawiano w oknach. Przynajmniej tak twierdzą poznaniacy. Ubierajcie się więc. Idziemy do sklepu. Po południu pracuję. A jutro z dziadkami jedziemy na groby naszych bliskich.

 

Nazajutrz dzień wstał pogodny i zupełnie nie przypominał Dni Zadusznych z poprzednich lat. Słońce grzało w oczy poprawiając wszystkim humor, jakby chciało powiedzieć „kochani, czas przestać smęcić na smętarzach, czas cieszyć się na czas spotkań z dziadami i wujami z tych i przeszłych pokoleń.”. Mama zatopiona w myślach pakowała dzieci do samochodu dziadków. Babcia z uśmiechem zarzucała do tyłu brzegi czerwono-jesiennego szala, który wyciągnęła z szafy, w sposób całkiem nieplanowany, w ostatniej chwili, wyjrzawszy o świcie na podwórze. I to było coś niesamowicie dziwnego w tym dniu. Babcia planowała wszystko bardzo dokładnie. Miejsce kanapek w samochodzie, ilość zniczy odpowiednią do ilości odwiedzanych grobów, i to, jaką dziadek wdzieje koszulę i marynarkę.

Gdy dojechali na miejsce odbyło się całe stado korowodów związanych z chodzeniem w gości do wujów i cioć, jedzeniem obiadów i podwieczorków, kupowaniem chryzantem w doniczkach po piętnaście pięćdziesiąt i zapalaniem zniczy na każdym grobie, przy którym przystawała mama, babcia lub ciocia. One szły przodem i zarządzały procesją. Dziadek i wujek z tyłu, nieśli torby i mieli oko na dzieci. Ile było tych grobów, Piotruś niedokładnie wiedział. Miał przez chwilę tę inteligentną myśl, by zadać odpowiednie pytanie bratu, który wiedział wszystko o wszystkim, jednak Franek szedł koło wujka i uważnie przysłuchiwał się jego rozmowie z ciocią. W końcu nadarzyła się jednak sposobność by dogonić brata, bo właśnie zatrzymali się znów tym razem na dłużej, przy szerokim grobie z wieloma literami i niesamowitą ilością płonących ogni.

- Franek, ile tu jest zniczy, wiesz? A wiesz może też ile świeczek babcia miała w torbie? Chodzimy i chodzimy a ta torba ciągle pełna. Nogi mnie bolą.

- Marudzisz, poproś dziadka to weźmie cię na barana – odburknął Franek, bo od dnia gdy zaczęły im się śnić sny o orłach stał się przygaszony i ponury. Co było przykre dla małego brata, bo starszy i tak z charakteru już nie był szczególnie miły i wylewny. Był to ten introwertyczny typ pełen własnych skrytych myśli i ciemnych pomysłów, których nie ujawniał nikomu. W gruncie rzeczy był również bratem pełnym czułości i obdarzonym gołebim sercem, lecz kryło się ono głęboko pod grubą jakby smoczą skórą. Zwyczajnie co dnia parskał, prychał i rzucał ostrymi jak nóż i parzącymi jak parzydełka meduzy słowami. Które potem łagodził widząc niepewną minę brata. Tak i teraz – spojrzał na małego ponownie, zrobiło mu się go żal i wypalił

- Zniczy babcia kupiła pięćdziesiąt. Zapakowała w dwie reklamówki. Zużyła ich połowę i trochę. Czekaj.. tak, trzydzieści jeden. Tyle grobów przeszliśmy, tutaj zapaliliśmy dwa znicze dla żołnierzy. Ten grób jest wspólny dla wielu osób. Tam są nazwiska patrz i napisane, że ich … yy no.. jak by ci to powiedzieć, zastrzelili po prostu. Wredne typy – Franek zamilkł zdziwiony swoim dość długim wywodem, po czym jeszcze dodał – tutaj zniczy stoi sto pięćdziesiąt pięć. - spojrzał na brata, który zwykle słuchał go bardzo uważnie, ale teraz już po chwili wbił wzrok w grób nieopodal.

- słuchasz mnie w ogóle?

- tak.. słyszałem . Dużo świeczek … A tu? Czemu ten grób jest taki mały?

- Tu? Mały bo to grób małego dziecka. Dziewczyny. Miała na imię Marzena. Zmarła na ciężką chorobę tuż po urodzeniu. Dwudziestego pierwszego marca. Pod spodem jest jeszcze jakiś tekst. Ciekawi cię? Bo nie wiem czy słuchasz. Jak nie to nie będę strzępił języka – Franek był cały czas dziwacznie rozdrażniony. Bardziej niż zwykle. Bo opryskliwy to zawsze był odkąd Piotruś go znał.

- Słucham! Mów! Więc ona umarła… yhmm…

- No tak, umarła. Taki mały noworodek umarł. Jeszcze nie umiała mówić ani chodzić.

- Naprawdę?

- No pewnie, głuptasie, przecież to logiczne. Dalej napisane – „Zmów pacierz. Marzenka potrzebuje waszej modlitwy.” I tyle. Dobra, zbieramy się i orientuj się mały! - Franek szybko wstał i ruszył chybotliwą ławkę, która miała być zapewne doskonałym patentem na składane ławki na całym cmentarzu, a w efekcie przyczyniła się do twardego lądowania małego chłopca i guza na potylicy.

- To nie moja wina ! - krzyczał za sobą Franek biegnąc szybko za mamą i uciekając przed słowami nagany dziadka, który przytulał Piotrusia – mówiłem przecież, żeby się orientował!

- To łobuz dopiero! - denerwował się dziadek – boli? - ten twój brat, taki mądry a taki huncwot!

 

Było już naprawdę późno, gdy obaj chłopcy dotarli do domu. Nikt nie miał siły ani ochoty ścielić wszystkich łóżek, położyli się więc w dużym łóżku mamy i zasnęli w jednej chwili. Tej to nocy Piotrusiowi przyśnił się kolejny sen, którego bohaterem był znów biały orzeł. Był to sen inny, nowy, pierwszy z serii, można powiedzieć. Bo faktycznie. Te obecne sny były nieco inne, krótsze i prostsze i, jak się miało okazać za kilka miesięcy, stanowiły pewną tajemniczą, choć w miarę upływu czasu, coraz bardziej zrozumiałą , całość.

 

***

 

 

12:46, joannacholuj , kulturalnie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 września 2018

Gabinet luster

 

 

rodzisz się 

w sieci utkanej z relacji

w mat-ni

w mat-ki uścisku ud

ramion piersi i rąk

jest tak blisko taka

bliska

a jednak paradoksalnie lustrzanie obca

jakbyś spojrzała na siebie od tyłu w lustrze – to ja?

NIE. to ona. twoja matka

twoja siostra twój ojciec twój brat

i twój mąż

w gabinecie luster życia błądzimy

to wypukłe to wklęsłe

to wykrzywione

a tamto

hipnotyzuje cię wejdź we mnie wejdź och och...

 

Och! Daj spokój. Wal się. Nie bierz mnie za Alicję!

 

rodzisz

w sieci utkanej z relacji

w mat-ni

mat-rixie

uścisku ud

jest. są.

i myślisz. nareszcie.

przecież znam swoje zasady. wychowam ich tak

?jak trzeba...

być naiwnym no jak?

by uwierzyć że oni

twój syn. twoja córka.

zwłaszcza ona!

NIE będzie taka

bliska

i paradoksalnie

obca

twoje lustro przekleństwo błogosławieństwo i cień

 

JC 2.9.2018

22:34, joannacholuj , bosko
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 lipca 2018

Pewnie nigdy nie będzie różowo.

Pewnie nie.

Dziś padam z nóg. Od trzech tygodni piszę książkę. Wczoraj wydrukowałam i zrobiłam poprawki do 170str. W nocy. Zarywam noce od blisko dwu tygodni, bo co się da zrobić przy dzieciach nawet bardzo samodzielnych, to się da, a co co się nie da ... to się nie da!

Pisać ciężko przy nich.

Skończyłam więc. Mam poczucie, że w wakacje pracuję ciężej niż zwykle choć są to rzeczy najbliższe mojemu sercu. Zabrałam sie za polepszanie serwisów w necie. Ma  być tak jak wszyscy radzą. Z jakością, nie tyllko zawartością, krótko, z wordpressem, intro  i logo itd itp.. Za darmo to nie jest...

............

a przecież ja nie mam pieniędzy

czy mnie stać na to by wydawać na coś co być może donikąd mnie nie doprowadzi? bo nie będę miała dość siły, za dużo będzie kryzysów, takich chwil jak ta, gdy jest prawie 4 rano, ja siedzę ,piszę i ryczę . I moge sobie tłumaczyć, że jestem słabsza emocjonalnie bo wyczerpałam siły pisaniem trudnej jak cholera książki o sobie, po nocach, z dziećmi, pracując nad innymi rzeczami także

albo że po prostu jestem słabsza bo zbliża się miesięcznica, i wysysa ze mnie siły...

Ale to wszystko jest głębsze.

Czuję, że nie uniosę kolejnej krytyki. I nie wiem co mam robić. Czy zamknąć wszystko w cholerę. Wszystkie serwisy interentowe, które tylko ulegają przeobrażeniom wg kolejnych moich i cudzych koncepcji ale nigdy nie przynoszą dużej popularnośći i satysfakcji mi pełnej

czy mam to wszystko usunąć? czy zamknąć dziub na kłódkę, czy usunąć się z fb, bo zalazłam za skórę nawet na grupie fb o rodzicielstwie bliskości mówiąc że trochę dyscypliny trzeba, oraz że samotna matka czasem nie może dziecka nie zostawić samego w pokoju, bo jak tego nie zrobi, to mu krzywdę zrobi ze swojego przemęczenia i bezsilności..

czy ktoś to chce rozumieć? nie, wszyscy są idealistycznie różowi.

próbuję znależć drogę i do toksyków i do wierzących w szkołe, i do alternatywnych i do wierzących w edukację demokratyczną i pełną wolność dziecka..

ale może tak się nie da?

nikt nie ma pełnej wolności przecież. moja wolność jest ograniczona Twoją..

i czemu nie jestem w stanie powiedzeć wprost człowiekowi -- na moim fb -- nie wymądrzaj się bo piszesz BZDURA pod moim postem a potem mówisz o tym że każdy ma prawo mieć inne zdanie bez oceniania. kur...w.a!

i czemu nie jestem w stanie powiedzieć wprost na moim blogu ! człowiekowi od alternatywnej edukacji -- nie wymądrzaj się! nie masz nawet dzieci a zwodzisz innych! dzieci nie mogą siedzieć przez grami cały dzień bo się uzaleznią i przestaną czytać ! fakt!

i co że przestaną czytać ! to źle! bo póki co inteligencja i myślenie opiera się na czytaniu i słuchaniu nie na grach internetowych..

 

mam doła. mam jazdę. nie widzę sensu w tym wszystkim. za wiele chciałabym zrobić, a nic tak naprawdę nie robie dobrze.

porzucam edukację i języki , bo chce to rozszerzyć a może dlatego że chcę pisać.. Ale może źle robię. może zawsze powinna tylko dawać te lekcje i pogodzić się z tym że będę sobie tylko korepetytorką lektorką i nigdy nie zarobię wiecej niż 3 tysiące i nigdy nie zabiorę dzieci na porządne wakacje.

I zawsze będę musiała słuchać jak to rodzice mi pomagają, płacąc mi za wakacje, albo bawiac dzieci. Co jest prawdą.

Tylko że uwiera mnie to, że na mnie wszyscy patrzą jak na wariatkę. cała moja rodzina uznaje mnie, z wyjątkiem ojca (ale jego tez uważają za  świra) za wariatkę - bo nie szczepię, nie chrzczę, nie daję antybiotyków. moje dzieci mają zdrowe zęby, nie chorują.

jestem odmieńcem. ale czemu nikt z rodziny otwarcie tego nie pochwali. kur..w.a nie pochwali.! dlaczego fajniejsze jest ciasto czekoladowe kogoś innego z rodziny, albo nowe mieszkanie...

Dlaczego wszyscy chwalą mojego brata, który zarabia kasę, i chyba ledwie już zipie i ma dosyć, ale ma czym się pokazać

a ja .. nie mam nic na pokaz. I nawet jak napisze ksiązkę to nie moge się pochwalić - bo jest o toksycznych związkach czyli tym czego oni się wstydz ą. A jak napisze wiersz. to go nie zrozumieją.

oczywiście , nic nie udowodnie.. a jednak.. jak wrzuciłam obrazek swój to w życiu nie miałam tylu polubień co inni

i o co mi chodzi? chcę je mieć? cz yto świadczy o lubieniu? o zainteresowaniu? chyba trochę tak. zwłaszcza jak polubiają właśni rodzice.

ja nawet nie wiem czy moi rodzice bardziej są ze mnie dumni, wstydzą się, chcieliby żebym wreszcie zamknęła buzię bo za dużo mówię, czy też są mi wdzięczni że ktoś im to wyjął z ust, bo ile można o niektórych rzeczach nie mówić..

boże boże jak mi jest dziś strasznie źle, samotnie, trudno. w ogóle nie wierzę znów że cokolwiek mi się uda.

mimo że już zaprojektowałam logo do serwisów które mają zastąpić stare blogi. wszystko trzyma się kupy. mam mieć nową stronę główną

wiem co zrobić żeby yb był lepszy,

wiem na razie teoretycznie. a tak w ogóle to siedzę i ryczę.  bo jak bym ogarnęła technikę - ktoś ma mi ją ogarnąć to czy ja ją na codzień bede ogarniać? czy znów nie będe miała problemów z komputerami, edytorami itd?

czy znów dam radę znieść krytykę?

olivier roland dobrze mówił -- nie sztuka zaczać, wymyślić blog, wiedzieć co dalej.. sztuka przetrwać kryzysy, wciąż w siebie wierzyć

sztuka znaleźć te odpowiednie osoby które będą w ciebie wierzyć jak Ty przestaniesz wierzyć.

czy ja mam takie osoby? no nie mam. to tu to tam. ktoś jest. Ale te osoby zwykle nie żyją moim życiem. One mogą mnie emocjonalnie wesprzeć jakoś, ale nie sprawią że ja uwierzę w siebie i będę miała większą moc, pisania wydawania robienia popularnych filmów.

nie mam wokół siebie grona takich kobiet blogerów

olivier roland to tworzy, ale uznalam że jego kurs jest dla mnie za drogi.. to wsparcie było za drogie. i znów zostałam sama.

rodzina nie wspiera i nie bedzie wspierać

znajomi nie za bardzo wiedzą o co mi chodzi. pojedyncze osoby. ale nie są ciągle ze mną. są zwykle gdzieś dlaeko.

nikt tak naprawdę nikt nie wie jakie męki codziennie przechodze próbuję dokonać niemożliwego , słuchac dzieci, jednoczesnie jadac samochodem , nie wkur..wić się ,.. i pomysleć o tym co mam zrobić, napisać.. , stworzyć

jakie męki przechodzę będąc cały dzień uśmiechniętą mamą, po nocy nad kompem po pisaniu..

wzięłam na siebie edu domową więc dzieci są non stop ze mną. za nic w świecie tego nie zmienię, bo one nie chcą iść do przedszkoli i szkól. dałam wolność i jej nie odbiorę. ale dużo mnie to kosztuje. choć duzo nerwów kosztowało też bycie w szkole, wożenie, dogadywanie się z idiotkami nauczycielkami. sorry, nie mam ochoty nawet przebierać w słowach. zreszta sama byłam taką idotką..

tym bardziej myślę kurde no już kobieto , no już zmień się, spójrz jak może być inaczej!

 

piszę i ryczę. i robię EFT/ i nie chce mi się spać. a jutro będę zaniedbywać mojego maluszka . a dziś na niego wrzeszczałam bo jestem na skraju wytrzymałości nerwowej. za dużo robię. za dużo jeżdzę. powinnam gdzieś oddać dzieci po napisaniu ksiązki i przez tydzien spać ale przecież ja i lekcji trochę mam, i dzieciom chcę dać dziadków czyli je tam wiozę , i na trampoliny dziś poszłam, bo nie umiałam odmówić jednak, może chciałam ale wiedziałam że wieczorem będzie męka.

 LEszek Żądło mi powiedział, że przecież DDA tak ma..

wcześniej czy poźniej cofka, nadwrażliwość.. to prawda. ja o tym zapominam bo baaaardzo dużo, od cholery robię pracy nad sobą

ale zawsze już będę DDA. zawsze będę mieć problem z poczuciem własnej wartości i poczuciem odrzucenia. ZAWSZE. tylko mniejszy lub większy. To prawda.

boże boże... ale dno

i na dodatek zrobilam gdzieś błąd ort i teraz nie mogę go znaleźć. boże ale dno.

boże boże niech mój syn tego nie przechodzi. czy jest dla nie go jakaś szansa bo był w toksyczności "tylko" 9 lat???

chyba nie. przeciez najważniejsze jest wczesne dzieciństwo.

a ja się wydzieram na 3 latka, bo jestem przemęczona. i uciszam go jak przychodzi mi coś pokazać.

jaka jestem wredna matka. jak w ogóle moge coś powiedzieć o nawet staraniu się być matką pokojową (no ale kur..wa staram się!) jeśli robię takie rzeczy, i jestem DDa więc nigdy nie będę normalna.. i pokojowa bo zawsze mam w sobię więcej złości niż inni...

boże ale dno.

 

 

 

 

 

03:50, joannacholuj , bosko
Link Komentarze (2) »
czwartek, 31 maja 2018

haplogrupy? jakie haplogrupy... ????
Jak ktoś jeszcze nie wie tego, oraz co się dzieje od kilku lat
w środowisku nauki, to warto posłuchać
W ogóle śmiem twierdzić, że wstyd tym się nie zainteresować
jeśli ktoś się czuje Polakiem oczywiście

youtube.com
 
11:55, joannacholuj , edukacyjnie
Link Dodaj komentarz »

bardzo ciekawie, o tym że prof Maria Janion powiedziała jednak więcej niż
mówiła całe życie nt historii Polski w "Niesamowita Słowiańszczyzna"
o wykładzie prof Samsonowicza, i o KEN , którą tak czcimy, a de facto szła jednolicie
po linii pruskiej. Hej, alternatywne szkoły, czy wiecie o tym??
KEN nie była żadnym osiągnięciem, tylko miała skuteczniej pilnować tego jakie indoktrynacyjne
elementy wiedzy zaistnieją w programie szkół i w głowach dzieci.
Polecam Edu domową i alternatywną...

youtube.com
 
11:53, joannacholuj , kulturalnie
Link Dodaj komentarz »

:)

Książka dla dzieci! Kontynuacja znanego filmu dla dzieci
Korzenie Słowiańskie

PRaca pana Czesława Białczyńskiego

ksiazkiczeslawa.pl
 
Nowe Przygody Baltazara Gąbki nawiązują do powieści Stanisława Pagaczewskiego pod tytułem „Porwanie Baltazara Gąbki”. Na…
11:50, joannacholuj , edukacyjnie
Link Dodaj komentarz »

Głos w sprawie literatury..
I tych, którzy chcą wyrzucić jej połowę ze szkół, tej która wydaje się już za trudna..
Maria Janion - Niesamowita Słowiańszczyzna i komentarze Czesława Białczyńskiego
cyt:
MJ – Wyobrażam sobie, że wytworzyła się przez to silna trauma słowiańska i pogłos rozpaczy Słowian nad czczonymi i obalonymi bóstwami szedł przez wieki.
Dowodem na trwanie żalu i poczucie straty jest właśnie to, że romantycy w swoich fantazmatach rozbudowywali poczucie dawnej słowiańskości. A my poprzez literaturę romantyczną, która jest dla nas jedną z najważniejszych, też ciągle próbujemy się dopełnić.

CB : Nieprawda, my przez literaturę romantyczną nie próbujemy się dopełnić jako wierzący, jako wyznawcy Dawnej a właściwie współczesnej Wiary Przyrodzoney Słowian. Także niewierzący ateistyczni, Polacy-materialiści, ale patrioci nie “dopełniają się” literaturą romantyczną, lecz używają jej świadomie jako jednego z nielicznych dostępnych narzędzi walki z dalszym kolonializmem i antypolonizmem. Jest ona wciąż dla nas Polaków jednym z nielicznych źródeł inspiracji do odzyskania PEŁNEJ WOLNOŚCI dla naszej OJCZYZNY (organizacji państwowej) i MACIERZY (matrycy duchowej). Literatura pozostaje nadal narzędziem walki w Polsce o Polskość.

 
bialczynski.pl
 
Wielu z czytelników tego blogu pamięta zapewne zażartą dyskusję na naszych łamach wywołaną przez tłumaczenie sformułowania zaczerpniętego z tytułu książki “Niesamowita Słowiańszczyzna” Marii Janion, a użytego przeze mnie…
11:47, joannacholuj , edukacyjnie
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 115