|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
AAAAA tu są moje:
Bosko ciekawe
Ciąża i dzieci
Jedzonko/wege
Języki obce
Kulturalne
Literackie
Pod-różne
Polecam
POMOC DLA MARTY
|
Piszę, bo uważam, że to właśnie w życiu jest ważne:
BÓG, MODLITWA I MEDYTACJA, JOGA, EKOLOGIA, WEGETARIANIZM, ŚWIADOME MACIERZYŃSTWO, KOBIECOŚĆ, PRAWA KOBIET, TWÓRCZOŚĆ LITERACKA, KULTURA POLSKA I ŚWIATOWA, PATRIOTYZM I HISTORIA, PODRÓŻE, JĘZYKI OBCE I TRENDY ETNO
piszcie na -- asianka małpka gmail.com
czwartek, 17 maja 2012
oto moje dzisiejsze zdobycze na polowaniu ciuchlandowym :) : płyta Staszka Sojki za 5 zeta film dla dzieci DVD po francusku za 5 zeta CD potrójne z wyborem klasyków muzyki polskiej , jest Karłowicz, jest Penderecki i oczywiście Chopin... może to trochę profanacja taka muzyka w ciuchlandzie? a może i płyta w nieszczególnych wykonaniach? a może inaczej? dobrze, że ta muzyka trafiła pod strzechy, bo nie każdego stać na kupowanie kilku płyt miesięcznie w pełnej sklepowej cenie... mnie nie stać na więcej niż na jedną płytę miesięcznie (przy czym kupuję ich zwykle jednak więcej!), ciuchlandy są więc swego rodzaju odkryciem. bywają tam bowiem nawet oryginalne płyty - nieodpakowane jeszcze z folii! a cena 10 razy niższa może jestem jednak wymierającym gatunkiem, bo słyszałam, że wiele osób gromadzi już pliki muzyczne na dyskach i w ogóle nie ceni posiadania oryginalnych CD na półkach ha! czy nie jest to tak jak z książkami? żaden ebook nie zastąpi mi papierowej edycji, żadne mp3 na dysku nie zastąpi płyty CD w oryginalnym opakowaniu, z piękną okładką.
środa, 09 maja 2012
*** mój wiersz codzienny zaczyna się od spodu od stopy od dna niechęć tam taka wielka apatia i łza jednak w miarę jak wznosi się wyżej i wznioślej na duszy, lżej mi choć wiersz, cóż wciąż łka
:) książkę z wywiadem Millera z Kapuścińskim kupiłam już dość dawno temu, ale sięgnęłam dopiero w czasie ostatniej majówki. o tak, była owocna - jej efekt to przeczytane książki i nagranych sporo piosenek... ale ad rem moja refleksja -- Kapuściński mówi o predyspozycjach do zawodu reportera, z powołania oczywiście! hehehe , mam sporo tych cech które są tam wymienione, ale to chyba po prostu fakt taki, że jestem osobą twórczą, otwartą na świat i lubię pisać a to są cechy wielu osób z zacięciem artystycznym oczywiście innych niezbędnych cech nie mam -- nie jestem w stanie dokładnie rozeznać się w geopolityce świata :( i w ogóle kiepskim byłabym historykiem dobrze, że nigdy nie przyszło mi więc do głowy parać się dziennikarstwem, to nie dla mnie mówię o wielkim dziennikarstwie, bo drobiazgi takie jak się teraz pisze i kiedyś pisało to tak... nie ma problemu, tylko po co to mnie nie inspiruje
wtorek, 08 maja 2012
to był dzień weekendowy. oglądaliśmy z moim synkiem jakiś (bo tytułu nie znam) film Disneya. bez intencji. po prostu poszła pierwsza scena, gdy już miałam wyłączyć telewizor i przykuło nas. po prostu ciekawy oryginalny film o młodym wynalazcy... nie wiem czemu kilka godzin później gdy zobaczyłam biografię Einsteina w hmmm... Auchan :) wrzuciłam do koszyka. i przeczytałam jednym tchem w ciągu niecałych dwu dni. refleksje? jedna, geniusz także musi swoje odsłużyć w biurze, przez codzienne osiem godzin spędzanych na robieniu rzeczy, które niekoniecznie mu się podobają... i druga, jest coś jednak w tym, że ciężko jest rozwinąć w sobie tzn w jednym ciele w jednym człowieku, inteligencję "normalną" tzn intelekt i kreatywność, z inteligencją emocjonalną ergo, trudno jest jednocześnie mieć owocne i spełnione życie zawodowe i osobiste a nawet mam wrażenie że niepowodzenia problemy i trudy życia osobistego przekładają się na owocną pracę bo człowiek zaczyna szukać w niej ucieczki i prawdziwego spełnienia no tak sobie pomyślałam po analizie własnych losów ostatnio skupiam się na realizowaniu się w życiu osobistym, i reszta leży odłogiem ........... ah i refleksja trzecia --- KONIECZNIE należy kształcić dziecko językowo i muzycznie, i to od wczesnego dzieciństwa jesli nie od urodzenia (tzn przez obcowanie z wyżej wymienionymi bo nie mówię o tak wczesnej edukacji chociaż? być może tak należy nazwać to co ja robiłam ze swoim dzieckiem a co jest utrwalone na filmach na www.youtube.com/joannacholuj )
środa, 02 maja 2012
tak! uczą segregacji odpadów w przedszkolu w Zalesiu. jestem dumna :) recycling and separating the different type of trash? wow! they teach this in the kindergarten in Poland właśnie - moje dziecko buduje ostatnie ciągle zamki, ale.. z nieodłącznymi koszami na śmieci. szkoda, że mój wpływ nie był tak silny, bo też tego uczyłam. jednak odkąd wyprowadziliśmy się do szkoły gdzie jest jeden wspólny śmietnik (sic! :(nici z edukacji, bo po co stawiać pięć koszy, jeśli potem wynosi się do jednego;ale jednak! postawiłam te pięć koszy, bo możemy już wynosić do pojemników w przedszkolu OH WIEM WIEM! jak to bywa w śmieciarkach i na wysypiskach śmieci tak naprawdę chyba? segregacja śmieci w Polsce nie istnieje ale JAK zaistnieje to nie liczmy na to że dzieci czyli przyszli dorośli się do niej zastosują jeśli nie będą mieli odpowiednich nawyków! czym skorupka za młodu nasiąknie... tym na starość trąci
czy ktoś słucha jeszcze Boba Dylana? ooo, można by się bardzo zdziwić! jeszcze jak! nawet gdy się go nie słucha to się słyszy w tylu tylu współczesnych piosenkach on jest, tyle coverów i przeróbek młodsi pewnie w ogóle nie wiedzą że pierwotne wersje przebojów rock'end'rollowych to dzieło Dylana mam fazę na Dylana, bo? bo mam fazę na grę na gitarze. usunęła nieco w bok pisanie, dziennika wierszy bloga... czegokolwiek i czytanie na czas jakiś teksty Dylana są ciekawe, balladowe, zaangażowane i trudne w wykonaniu niejednokrotnie zwłaszcza przy moich dość podstawowych umiejętnościach gry na gitarze ale nie poddaję się a ciekawym podaję kilka fajnych linków dla czerpania tekstów Dylana tekstowo - ma oryginalne teksty i sporo polskich niezłych tłumaczeń wywrota zaś i teksty i akordy podobnie ultimate guitar teksty i akordy na youtubie zaś jest trochę fajnych filmów są polskie wykonania w niezłym polskim tłumaczeniu i angielskie oryginały i covery patrz moja playlista beautiful foreign songs na youtube.com/joannacholuj enjoy
czwartek, 26 kwietnia 2012
mam fazę na Osiecką. nie pamiętam od czego się zaczęło, ale zapewne ma to związek z bliskim festiwalem jej piosenek. słyszałam w trójce rozmowę z Agatą PAssent i tak to poszło. wyciągnęłam Oceany i zaczęłam słuchać. na nowo. bo z gitarą w ręku. ściągnęłam akordy. gram. słucham różnych nowych wykonań. fascynujące :) taak. ale ja nie do końca o tym. tylko o tym jak silna jest "indoktrynacja" rodzicielska w życiu maluchów. otóż moje dziecko ma ostatnio właśnie dwie ulubione piosenki, które sobie podśpiewuje (tzn śpiewa pierwsze i ostatnie słowa z każdej linijki, albo pierwszą i ostatnią linijkę z piosenki :)))))) primo -- Trzeba mi wielkiej wody... z nieśmiertelnym refrenem - i tylko taką mnie ścieżką poprowadź :) secundo -- Nikt mnie nie kocha nikt mnie nie lubi -- tu jednak głównie fascynuje go tekst PÓJDĘ JEŚĆ ROBAKI hahahha :) Osiecka pisała teksty przewrotne nieprawdaż? moje dziecko się więc nasłucha jest i " po cholerę" i inne ciekawe słówka ale cieszyć się należy ! bo i ŚCIEŻKA jest i DZIĘCIELINA i wiele innych :)))))) |