Blog Joanny Chołuj o kulturze, duchowości, edukacji, leczeniu naturalnym, o alternatywnej wizji świata i historii Polski

bosko

poniedziałek, 09 października 2017

można więc powiedzieć, że poniosłam porażkę..

Coś mnie od dwu miesięcy ciągnęło do kobiet.. poświęciłam niemal cale wakacje na wyprodukowanie filmów dla kobiet

chciałam dzielić się wiedzą, albo w ogole po prostu być obok. Zrobiłam dwie grupy kobiece dla matek na facebooku, ale żadna nie działa dobrze o ile ja czegoś nie inicjuję.

w zasadzie można powiedzieć, ze kobiety samotne nie chcą albo nie mogą spotykać się, albo nie widzą sensu

albo że moje inicjowanie rzeczy nie jest dość .. inicjujące.

Chciałam pomóc sobie i innym angażując się w wymianę opieką, ale kobiety tego chyba nie kupują i nie potrzebują

a czasem jest to kwestia logistyki. I to nie wychodzi mimo chęci.

Właściwie co dalej. No nic. Stoję punkcie wyjścia. Tak samo czasem samotna i bezradna i załamana i refleksyjna.

jak zwykle

No może nie całkiem. Jest zrobionych mnóstwo filmów. Jest cała ta praca i energia.

Można z niej korzystać, tak po prostu. Są te grupy. Tylko mnie w tym nie ma. I nie czuję by mi się ta energia wyrównała.

No może czegoś nauczyłam się o kobietach i o sobie. PEwnie tak.

JEs jeszcze inicjatywa kobiet ze stowarzyszenia Polka , ale też zaczynam to czarno widzieć.. Po co mówić o czymś tam,

jeśli mowienie opiera się natychmiast na konieczności bronienia swoich poglądów i przekonywaniu innych..

Ja chcę tylko przedstawić jak jest. Mogę odpowiedzieć na pytania jeśli wynikają z ciekawości. I pójść sobie. Nie chcę niczego bronić

Nikogo przekonywać. Ani odpowiadać na pytania których celem jest znalezienie dziury w całym i przyłapanie kogoś na...

no właśnie na czym? NA tym że realizuje i wierzy w to co mówi? Ech, życie jak Ty mi dopiekasz ostatnio.. Trzeba było siedzieć w poprzednim punkcie rozwojowym, albo posiedzieć tam choćby jeszcze chwilkę dłużej dla nabrania sił..

 

 

 

13:12, joannacholuj , bosko
Link Dodaj komentarz »

przestałam wchodzić na facebooka, aczkolwiek wrzucam tam swoje posty i filmy,

z innej platformy, żeby świadomość trochę wzrosła, bo niektorzy żyją sobie tak w swojej różowej bańce..

a  świat jest inny. Może nie dla nich w danej chwili. Może to nadejdzie potem. Może Potem będzie w innym życiu. Ale będzie :)

Jakby co to daję się znależć w realu i w necie :)

07:42, joannacholuj , bosko
Link Dodaj komentarz »

A gdzie właściwie leży problem.. Czego problem? Hmm, braku wspólnoty, a może popularności?

Hmm, może w tym że nie pragnęłam popularności? Tylko wspólnoty? A to się nie tworzy w internecie tylko w realu.

Może niejasno w ogóle pragnęłam to czego pragnęłam..

Może w ogóle niejasno określiłam na czym polega mój przekaz, bo faktycznie jak to widać bardzo dobrze, interesuję się bardzo wieloma rzeczami, i niewiele jest osób, które to wszystko ogarniają. No bo najczęściej tak się nie da. Ale ja taka jestem. No i inna nie będę. W zasadzie nie chcę być. Całkiem niedawno na dobre siebie taką odzwyskałam. I lubię się.

Ale niepotrzebnie może oczekuję, że inni będą mnie lubić. Bo nie będą. Wiem że nie będą. Bo ja w kontakcie takim prywatnym i biznesowym jestem bardzo kontaktowa i miła, ale często gdy nie rozmawiamy o niczym konkretnym, albo własnie o konkretach i życiu, ale nie o światopoglądach i pasjach.. W takich rzeczach robię się trochę hmm.. wredna zarozumiała i walcząca.

Całkiem niepotrzebnie w sumie. Ostatnio tak mi się jakoś porobiło. Podejrzewam że w jakąś stronę to idzie. Jeszcze nie wiem w jaką. Być może będzie z tego jakieś gadanie do ludzi. Być może chodzi o przekazanie jakiejś wiedzy, tej wiedzy którą mam. No ale na to to ja musze skórę mieć twardszą, bo na razie jestem totalnie nadwrażliwa i zbytnio się przejmuję tym co myślą o mnie inni. Jeszcze..

Tyle że ja tę wiedzę muszę zacząć przekazywać, oddawać, bo strasznie długo ją gromadziłam, nie tylko latami. Chyba wiekami. Czasem to mam poczucie że to jest sprzed iluś wcieleń, Z iluś wcieleń, bo mi się aż ulewa..

Tylko mam straszny nieraz chaos w głowie. Bo najpierw poznaję coś , wsiąkam w to, wydaje mi się całkiem moje, pewnie już kiedyś gdzieś tam to poznałam i BYŁO całkiem moje, jak od mistrza, od guru... A tu nagle wyłazi jakaś taka wredna jędza, zadra, jakieś takie coś nowego w świadomości albo pod... i mówi , Nie , halo! to nie całkiem dobre jest.

I tak dalej w ten deseń. We wszystkim widze problem. No nic mi nie pasuje.

Wszystko MUSZĘ PRZYKRAJAĆ do siebie. Orka na ugorze.

Ale też trudno znaleźć jakąś wspólnotę jak się we wszystkim widzi niecalość - i niejako ciągle komuś następuje na odcisk, w dyskusji..

Podobno dziewiątka to samotnik. Nawet jeśli to życie to naprawianie relacji międzyludzkich, związków, ja i tak zostanę samotnikiem.. w pewnym sensie.

1 Religia dajmy na to -- no do niczego -- ja wierzę w duchowość, prawo naturalne, filozofię..  a kościół przed wieki wieków zszedł na manowce i sprowadza innych

2  astroteologia.. - no ok, ale jednak nie wszystkie postaci dajmy na to z biblii ściągnięto z astralnego nieba.. Niektóre naprawdę chodziły po ziemi..

3 ten włoch astroteolog.. -- kocham za wiedzę, ale ziemia naprawdę nie jest płaska..

4 ten Polak, bardzo wygadany, miły, prasłowianin - lubię, ale ziemia nie jest płaska, a prana nie dla każdego,..

5 Rodzicielstwo bliskości .. - niby pasuje, ale no nie mogę, nie mogę być wyznawcą, nie da się żyć bez dyscypliny, a nazbyt blisko tu do źle pojętej wolności i nadkontroli

6 unschooling -- ani czyste odszkolnienie, pójście za dzieckiem , ani szkoła klasyczna -- pójście za nauczycielem ---- mix tych dwu

7. pasje dziecka - nie tylko one - także pobudzanie dziecka do nauki, szacunek dla tych elementów wiedzy też które nie są w talencie dziecka, które nie są dla niego łatwe.. integrowanie także tych elementów w nauce.

8. medycyna szkolna, wiara w nią, leczenie dzieci zwykłymi koncepcjami, klasyczna koncepcja alergii , wielu innych chorób, brak perspektywy psychiczno-psychologicznej w ujęciu choroby dziecka zwłaszcza.. - no nie.. .nie,.. jednak alternatywna medycyna, germańska, totalna biologia, jednak azjatycka medycyna, jednak kuchnia pięciu przemian, jednak tak, to co dziś jest trudniejsze do zastosowania

9. konsumpcjonizm? -- minimalizm?? ani jedno ani drugie. złoty środek.. kocham zmywarkę, ale prąd wolałabym mieć własny, ekologiczna wioska nie jest dla każdego.. , kocham moje mieszkanie i moje gadżety i ksiązki, nie kocham supermarketów, i nie kupuję ciuchów co sezon, moja lodówka nie jest zawsze pełna, a chodzimy w ubraniach z ciuchlandu.. I nie kupuję dziecku nowych kredek jak zniszczy poprzednie. Czasem po prostu dlatego że nie ma za co.. abstrahując od innych powodów.

10 PBP - hmm... tu dłuższe zastanowienie.. To naprawdę cudowna koncepcja. Jak Korczak. Jak Ghandi, ale nawet cudowne koncepcje mają swoje właściwe i właściwsze miejsce.. U mnie jest raczej dojrzałośc emocjonalna, ale dużo emocji, prawo do gniewu, przepracowane traumy, albo przechodzenie traumy, świadomość toksycznych układów, albo wychodzenie z nich powoli, wyrozumiałość dla siebie i świadomość bycia w innym kontekście i posiadania innych zadań, nie porównywanie się, Ja sama i może jeszcze jakaś inna samotna matka po przejściach mogę tylko ocenić jak bardzo nieraz PBP i RB po prostu do nas nie przystaje. Jest niewykonalne, alb ocałkiem nie na miejscu. Bo są duże pokłady zmęczenia, stresu..I mżonką jest realizacja tych idei. A z drugiej strony to nie trzeba też tak dzielić włosa na czworo i mówić o tych nie wiadomo ilu rodzajach przemocy.. bo to tylko zaciemnia obraz, a tym co tkwią w przemocy w toksycznych związkach tylko utrudnia wyjscie z nich. I inny element - przemoc to nie to samo co siła. Walka nie jest zła , a pacyfistką nie jestem, nie nadaję sie do sportów i do sztuk walki ale je wewnętrznie kocham i coś musiało tu być kiedyś na rzeczy, Bruce Lee jest moim idolem, i moi synowie będą ćwiczyć sztuki walki. Bo każdy ma prawo i obowiązek bronić siebie. i każdy powinien nauczyć się takiej mądrej dyscypliny.

 

11 kontinuum - absolutnie! i uważam że jest w dużej mierze niezgodne z RB // Kontinuum to RB we wczesnych latach życia dziecka. A potem maksymalne oczekiwanie samodzielności. Podczas gdy RB jest zbytnim wychowaniem pod kloszem, często bez dyscypliny.

12. praca - praca to nie jest nic strasznego. nauka dziecka nie jest pracą. albo nie jest jedyną pracą. zależy jak na to patrzeć. nauka jest zabawą ... praca zawsze ma mieć sens. Praca podbudowana pasją, nakierowana na cel, uwzględniająca pieniądze, jako energię zwrotu, praca jako coś uszlachetniającego, kształtującego samodyscyplinę, praca dla społeczeństwa, praca w ekosystemie ludzi, nie dla siebie tylk oi wyłącznie bo to satanizm, praca jako samodoskonalenie, praca nad sobą.

13. praca a pieniądz.. czy pasja tworzy miejsce pracy i pieniądze są efektem ubocznym? no nie wiem, tak słyszałam, ale to nie do końca tak. pieniadza nie można uznawać za efekt uboczny, to jest jednak poważna energia zwrotu -- powinien być wyraźnym ważnym rezultatem a nie skutkiem ubocznym.. skutki uboczne negatywne często są. to nacechowanie negatywne. żyjemy na ziemi. pieniądze są. to ma byćdobra energia. Robimy coś i oczekujemy wdzięczności, energii zwrotu, pieniądza .. oczekujemy tego, to nie jest tylk oskutek uboczny, a a sama pasja nic trwałego w biznesie nie zbuduje bez dyscypliny i pracy z prawdziwego zdarzenia

wystarczy poczytać biografie spełnionych artystów i naukowców

14. związki - idealistyczne romantyczne spojrzenie na miłość, potrzeba miłości, potrzeba partnera, -- no nie, to nie jest miłosć dojrzała, wiem to po wyjściu z toksycznego układu, ale bardzo dużo wokół nas takiego programowania..

15. feminizm, kobiecość -- prawdziwa kobieta nie jest feministką, po prostu jest prawdziwą kobietą, mamy już równe prawa , prawo głosowania itd.., aktualna walka to programowanie, przeprogramowywanie kobiety i męczyzny by nie byli już kobieta i mężczyzną, walka płci, podsycanie walki płci, metroseksualizm, zacieranie różnic, masakra ogólnie, nierównowaga prawej i lewej półkuli.. prawdziwa kobieta ma w sobie odrobinę męskości, ale odrobinę, poza tym jest kobietą, nie barbie, nie babochłopem, kobietą. nie feministką.. nie niszczy mężczyzn, to tak jak niszczyć częśc siebie.. i swój sens istnienia . Na ziemi jestesmy wszędzie w polaryzacjach. Nie ma kobiety bez mężczyzny i mężczyzny bez kobiety. jing i jang.

16. patriotyzm, polskość, wartości narodowe, historia Polski, wartości tradycyjne.. -- hmm, historia Polski jest zakłamana, historia swiata jest zakłamana, historia ludzkości jest zakłamana, ale ta prawda jest , wystarczy pogrzebać poszukać, świat jest inny, kto inny tu rządzi niż ten .. kto rządzi.. , zasady? tyllko własna integralnośc, Bóg, kosmos, duchowość, polskość, mądrość, prasłowiańskość - kocham, kraj ok, ale bardziej w sensie wolnomasońskim, niż katolickim, bardziej w sensie Mickiewicza takiego jakim naprawdę był i kim był,

bardziej nawet w sensie Słowackiego... tych którzy należeli do tajnych stowarzyszeń, znali prawdę, wiedzieli o co naprawdę chodzi, i czym jest dyscyplina, i dążenie do mądrości, i rozwój duszy, perspektywa szerzej pojęta od jednego wcielenia i jednego kraju

 

 

00:14, joannacholuj , bosko
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 października 2017
niedziela, 01 października 2017

kilka myśli

od Manly Halla

- szczeście to pełnia boskości

= szczęście to wypełnianie swojego potencjału

- potencjał twój ma w sobie ziarna twojego szczęścia

- wykop dół, zakop złość, inaczej ona zakopie ciebie

= są dwa sposoby życia , jeden to kontrolowanie życia za pomocą spójnego systemu zasad, a drugi to pozwolić by rzeczy wydarzały się jak chcą, i rezultatem jest zachwaszczony ogród..

- nie ma osiągnięć bez zamiaru i ustalenia celu

- nie ma cnoty która nie wspiera się na zasadach

...

18:19, joannacholuj , bosko
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 września 2017
 
Na facebooku bywa sporo ciekawych dyskusji, ale niektórzy zdecydowanie szerzą filozofię która mówi - że mózg , umysł jest jedynym co isntnieje.
New Age próbował to też wypromować.
NIE . TO NIEPRAWDA. Rzeczywistość fizyczna istnieje. I ma swoje prawa. A jednostka ludzka żyjąć w tej rzeczywistości musi tych praw się nauczyć, nauczyć się dostosowywać idealnie do tych praw, do tej prawdy.
Wtedy może żyć w harmonii.
Poniżej moja odpowiedź na obrazek REALITY IS AN ILLUSION...
 
... rozprzestrzeniasz niebezpieczne informacje. REALITY IS NOT AN ILLUSION. Realność nie jest iluzją. Znaczy się rozumiem, że wierzysz że co istnieje naprawdę? Tylko nasz umysł? Wymyśliliśmy sobie wszystko? To jest solipsyzm, dośc grząska filozofia. Rzeczywistość istnieje. Istnieją pewne prawa nią rządzące.. Jak uważasz, że nie isntieje to idź na urwisko , podejdź.. Jak spadniesz.. Znaczy istnieje rzeczywistość i grawitacja.. Oczywiście tę rzeczywistość każdy inaczej postrzega, wszystko jest energią, jest matrix itd.. Ale nie znaczy że rzeczywistość to iluzja
 
 Przeczytałam też dokładnie wpis - Nie , demony byty itd.. to nie jest częśc naszego ego, ani naszego umysłu. To że wszystko jest jednośćią jako energia, nie oznacza , że nie jesteśmy oddzielnymi jednostkami. Zło realnie istnieje i popełniają go niezalezne jednostki byty dusze.. które mają wolną wolę, i nie mają z nami często nic wspólnego.
11:40, joannacholuj , bosko
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 września 2017

DSC_00023Zaczął się nowy rok szkolny.. Nowy rok pracy ustrukturyzowanej - jak ja to nazywam. Specyficzny dla mnie rok, lepszego doskonalszego stawania na nogi i realizowania swoich planów.

Zdecydowałam, że nadszedł kres chaosu i innej dynamiki miesiący letnich, i teraz filmy oraz wpisy na blogach robić będę głownie, albo jedynie - w weekendy.

tylko na to czas mi pozwala. Ale za to będą to regularne odcinki - nowe do każdej serii

1 . zdrowie naturalnie

2. edukacja alternatywna i wychowanie

3. współuzależnienie/kobieca moc

4. języki obce

Pojawią się też nowe filmy mniej na zasadzie zajęć kreatywnych i lekcji, czy też wykładów ale bardziej improwizowane, pokazujące po prostu nasze życie rodziny w edukacji domowej, nasze dni, nasze koncepcje i zabawy a nawet frustracje i problemy codzienne :)

Te filmy znajdą się następnie na blogach, w ten sposób przeistoczą się one częściowo w foto-filmoblogi :)

A linki do wszystkich tych nowości pojawią się na stronie www.joannacholuj.pl

Oraz w waszej skrzynce emailowej albo w powiadomieniach internetowych jeśli klikniecie - SUBSKRYBUJ KANAŁ

do czego zachęcam. :)

i pozdrawiam

Joanna Chołuj

 

 

 

16:13, joannacholuj , bosko
Link Dodaj komentarz »

 

Znalezione obrazy dla zapytania marek aureliuszMarek Aureliusz – MODLITWA O POGODĘ DUCHA
"Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić.
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.
Pozwól mi co dzień żyć tylko jednym dniem i czerpać radość z chwili, która trwa;
i w trudnych doświadczeniach losu ujrzeć drogę wiodącą do spokoju;
i przyjąć – jak Ty to uczyniłeś – ten grzeszny świat takim,
Jakim on naprawdę jest, a nie takim jak ja chciałbym go widzieć;
i ufać, że jeśli posłusznie poddam się Twojej woli, to wszystko będzie jak należy.
Tak bym w tym życiu osiągnął umiarkowane szczęście, a w życiu przyszłym, u twego boku, na wieki posiadł szczęśliwość nieskończoną."

koleżanka na facebooku wrzuciła ten tekst ... i moje skojarzenia były takie jak poniżej.. :

Też lubię ten tekst. Zawsze zastanawiały mnie jednak paradoksy historii! To obecnie jest modlitwa i credo AA czyli Anonimowych Alkoholików, (pierwsze trzy zdania). Natomiast sam Marek Aureliusz filozofem był. Należał do sekty (czyli ugrupowania, nic zdrożnego) stoików, był znanym rzymskim stoikiem, wyznawał filozofię nazywaną panteizm, czyli wierzyli że istnieje świat tylko i wyłącznie, i świat jest bogiem. Dusza jest częścią ciała i jako taka umiera, dobro i zło muszą istnieć, jedno podtrzymuje istnienie drugiego, Stoicyzm to materialistyczna filozofia, człowiek w niej poddaje się istniejącemu prawu naturalnemu (to prawda, ale gdzie wolna wola?) ..aczkolwiek bardzo się przyjęła w kościele katolickim.. pewnie dlatego że komponowała się dobrze z nadstawianiem drugiego policzka i tezą o nieagresji.. hmm, tyle że JEzus bywał też gwałtowny gdy wypędzał kupców ze światyni.. :) uwielbiał ją też Kochanowski..lubię Kochanowskiego.. ale za dużo tam obojętności i braku działania albo wiary w dizałanie..

13:45, joannacholuj , bosko
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 września 2017

Nowy rok ..

Jedni mówią że zaczął się w styczniu.. Inni, że wiosną w marcu, jeszcze inni że zaczyna się teraz, we wrześniu

To zalećzy oczywiście od perspektywy, ale ja lubię uwzględniać wszystkie i nawet podobają mi się takie wielokrotne początki roku :)

Tym razem początek roku w moim życiu to początek roku szkolnego i roku pracy. Nowe miejsce - dwa dni w tygodniu. I nowe zasady, nowy regulamin. Nowi klienci.. A inni, inni odeszli, bo nie zaakceptowali mojego nowego podejścia do zycia i .. biznesu.

cóż. ciężko mi bylo, ciężko mi jest.. Ale.. Wysłuchawszy na nowo - rozkłądu Tarota u Helix Aleksandry ([polecam) na wrzesień,

wysłuchawszy bardzo ciekawego układu numerologicznego Tarota dla numeru 9, którym jestem..

Zrozumiałam już, że jestem na dobrej drodze. To wszystko powtarza się jak mantra.. Zaczęlo się od portretu numerologicznego,

od tego, że dowiedziałam się że własnie teraz i jeszcze przez dwa lata jestem w dziwnym dla mnie, jakby, specyficznym okresie pełnyn wyzwań finansowych. I.. radzę sobie nieźle. coraz lepiej. I czuję że to jest ten moment który będzie wpływał na całe moje przyszłe życie. I nie mogę tego przespać i przegapić. Wszystko wokół mi to potwierdza. I Holis Tarot i Helix Tarot .. :)

I samo zycie i ludzie wokół.

I sama czuję, że nie staję się wredną babą, która podnosi ceny i targuje się, tylko .. trochę przestaję być tą instytucją charytatywną, organizacją non profit.. Robie ogrooomnie dużo z pasji, ale mam już potrzebę .. zwrotu tej energii. w różnej formie.. Taka jest prawdziwa energia kosmosu.

A moje życie przestaje , już naprawdę przestaje być układem kat -ofiara. I mam poczucie, że ułożenie sobie tego w głowie i w biznesie, to ostatni taki kamyczek do tej układanki. Bo nie można sobie tego poukładać tylkow zyciu prywatnym a profesjonalnym.. nie..

Tak więc nowy początek. Nowe. Wchodzę weń z radością. I tego i Wam życzę.,

 

 

22:51, joannacholuj , bosko
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 września 2017

Słuchałam dziś rano Manly Halla , temat - ogólna depresja..

od 6 minuty mniej więcej - mówi on o edukacji i religii

Mówi "człowiek myśli jak uzyskać odpowiednią inteligencję aby wiedzieć o co chodzi w zyciu, ale to mu się nie udaje..

Problem z edukacją jest taki że pomaga nam dostosowac się do tego co złe, a nie zmienić to..

Edukacja mówi - świat jest jaki jest dostosuj się albo cierp.. Religia to samo mówi - dlatego dziś ani religia ani edukacja nie pomagają za bardzo na ciężką ogólnoludzką depresję"..

Dalej jest równie ciekawie..Choć już to dawno wiemy -- ale wykład jest stary - człowiek stosuje escapizm

ucieczkę -- ucieka w uzależnienia .. nerwice, leki -- zamiast wznieść się ponad swoje ulomności, stara się zapomnieć o problemach zamiast je ROZWIĄZYWAĆ. ZABIJA SYMPTOMY NP LEKAMI ZAMIAST POMYŚLEĆ I LECZYĆ JE..

 

Zapisz

Zapisz

11:29, joannacholuj , bosko
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 62